LISTY PASTERSKIE

Parafia Warnice



Dzisiaj jest środa, 28 września 2022r.
Odwiedzin dzisiaj: 2.
Odziewdzin ogólnie: 37157.
Image 1 Image 2 Image 3

LISTY PASTERSKIE KS. ARCYBISKUPA ANDRZEJA

 Andrzej Dzięga

Arcybiskup Metropolita

Szczecińsko-Kamieński

  

 SŁOWO OKOLICZNOŚCIOWE

do odczytania w czasie Mszy Świętych

w niedzielę 19 czerwca 2022 roku

(Za 12, 10-11; Ga 3, 26-29; Łk 9, 18-24)

 

 

Drodzy Bracia kapłani – duszpasterze naszej Archidiecezji, Wszyscy Siostry i Bracia – Boża Rodzino świętego Kościoła nad Odrą i Bałtykiem a także nasi Goście – wypoczywający u nas w zdrowym klimacie.

Słowo Boże dzisiejszej niedzieli prowadzi nas ku najważniejszym i najpiękniejszym prawdom chrześcijańskiego życia. Pytanie Jezusa, skierowane do Jego uczniów, inspiruje nas do wyrazistego rozróżnienia pomiędzy tzw. opinią publiczną o Chrystusie a osobistą relacją każdego i każdej z nas do naszego Pana. Odpowiedzi uczniów pokazują opinię tłumów, zaś odpowiedź Szymona ukazuje odpowiedź jego serca: „A wy za kogo Mnie uważacie?... Za Mesjasza Bożego”. Jak ważna była ta Szymonowa deklaracja niech świadczy fakt, że jego wyznanie wiary, iż Jezus jest Mesjaszem, stało się podstawą do wskazania go jako Piotra, czyli Opoki Kościoła. Na tej wierze, na Prawdzie: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego, na tym Piotrowym wyznaniu, jest i zawsze będzie zbudowany Kościół Chrystusowy.

Owocem budowania na tej Prawdzie jest postawa wierności Bogu, postawa świadomego podejmowania i radosnego pełnienia Jego woli. To jest postawa prawdziwej pobożności. Postawa całkowitego zawierzenia. Z racji na taką postawę płynie na ludzi obfitość błogosławieństwa: „Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności”. Z kolei każdy grzech ciężki, każde lekceważenie Bożych praw, wywołuje wielkie cierpienie serca prawdziwie pobożnego: „Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym”. Na ten ból i trud codziennego podejmowania i niesienia krzyża, który przecież prowadzi do nowego życia w Zmartwychwstałym, ludzie wiary muszą być zawsze przygotowani. Jezus sam zapowiedział: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć…, będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie, … będzie zabity…, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Chrystus Zmartwychwstały, obecny pośród swojego ludu, daje perspektywę, która w kolejnych pokoleniach uczniów Chrystusa owocuje niezwykłą duchową siłą i potęgą nadziei: „…wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, … jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie”.

Przeżywamy obecnie szczególne dni adoracji Jezusa Obecnego w Najświętszym Sakramencie. Z radością patrzymy także na kolejne grupy dzieci komunijnych, wchodzących pod opieką rodziców i duszpasterzy w głębię tajemnic życia sakramentalnego. Ze wzruszeniem rozważamy też w czerwcowych dniach wezwania Litanii, które odkrywają przed nami tajemnice Najświętszego Serca Pana Jezusa. Zwieńczeniem Dni Eucharystycznych, rozpoczętych w Uroczystość Bożego Ciała, będzie w Szczecinie, od wielu już lat organizowana, Procesja Eucharystyczna z Sanktuarium Św. Andrzeja Boboli do Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa. To jest szczególna droga Kościoła – droga Boskiej Miłości.

W tę atmosferę Miłosiernej Łaski Serca Chrystusowego wpisały się także kolejne Archidiecezjalne Dni Młodych, po przerwie pandemii, trzeci już raz zorganizowane w Chojnie. Młodzi, jak zwykle, przybyli licznie ze swoimi opiekunami, także, by dziękować za dar umocnienia w Duchu Świętym przez sakramentalne bierzmowanie.

Te wszystkie wydarzenia, razem z wcześniejszą Patronalną Uroczystością Matki Kościoła oraz z 35. Rocznicą pobytu Ojca Świętego na Szczecińskiej Ziemi, wpisują się w tym roku w Uroczysty Program Jubileuszu 50-lecia Świętego Kościoła Szczecińsko-Kamieńskiego oraz 30-lecia Metropolii SzczecińskoKamieńskiej. Zauważamy też setną rocznicę nadania szczecińskiej świątyni św. Jana Chrzciciela tytułu i godności Matki kościołów Pomorza Zachodniego. A to wszystko w kontekście 1050. Rocznicy historycznej bitwy pod Cedynią oraz nadchodzącej za dwa lata Rocznicy Dziewięćsetlecia Pomorskiej Misji Świętego Ottona z Bambergu. To jest wielka, historyczna perspektywa ewangelicznego zasiewu Słowa Bożego, łaski Bożej i duchowych owoców życia sakramentalnego na Ziemi nad Odrą i Bałtykiem. W różnych okresach tych dziejów różna była obfitość tych owoców, bo to zależy przede wszystkim od zbożnego życia i gorliwości każdego pokolenia. A jednak czujemy, że jest to zasiew niezwykle owocny. Że Jezus Chrystus, Mesjasz, Syn Boga Żywego, nie tylko był poprzez historię, ale ciągle jest i coraz bardziej jest prawdziwie Panem naszej Ziemi i spraw naszego życia. A my, przez Niego umocnieni, mamy nadzieję na przekazanie pokoleniom, które przyjdą po nas, niezmiennego skarbu świętej wiary ojców naszych.

Dziękujemy więc tym serdeczniej Jezusowi Chrystusowi, Panu dziejów naszych, za całe wieki historii wiary świętej na naszej ziemi, poczynając od pierwszych owoców Chrztu Mieszkowego, ogarniającego duchowo także nasze ziemie, z biskupstwem w Kołobrzegu w pamiętnym Roku Tysięcznym, z pamiętną Misją Świętego Ottona z Bambergu, przywracającą na tej ziemi, w duchowej jedności z Polską, struktury Świętego Kościoła katolickiego. Owocem tej Misji było biskupstwo w Wolinie, trwające potem stabilnie, przez wieki, w Kamieniu Pomorskim. Dziękujemy także za trwałość wiary katolickiej w życiu wielu rodzin, gdy struktury Kościoła na naszej ziemi stały się częścią protestantyzmu. Trwała wtedy również, wprawdzie wyciszona, ale głęboko i silnie obecna w sercach, duchowość maryjna.

Dziękujemy za cichy rozwój wspólnot katolickich i nowe świątynie katolickie w drugiej połowie wieku dziewiętnastego, ze szczecińską bazyliką św. Jana Chrzciciela na czele, za budowę kolejnych świątyń katolickich na początku wieku dwudziestego, w wielu przypadkach także dzięki polskim sercom. Dziękujemy Bogu za jasne świadectwo wiary kapłanów katolickich na naszej ziemi podczas drugiej wojny światowej, z zamęczonym w pierwszych miesiącach wojny proboszczem z Podjuch Księdzem Albertem Wilimskim, z kapłanami aresztowanymi i zamęczonymi w latach 1943-44, na czele ze szczecińskim męczennikiem – błogosławionym Księdzem zesłańcem Karlem Lampertem.

Dziękujemy za trudny, acz zaskakująco owocny rozwój wiary z racji na migracje ludzi po drugiej wojnie światowej. Wojna dramatycznie przeorała bólem ludzkie serca, a z racji na zniszczenia, przeorała także praktycznie cały nasz Region. Ale Pan wylał w serca ducha pobożności i dał owoce błogosławieństwa.

Dziękujemy Panu za pionierskie duszpasterstwo w latach gorzowskiej administratury apostolskiej, pod szczególnym błogosławieństwem wielkiego Prymasa Augusta Kardynała Hlonda oraz Błogosławionego Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dziękujemy za mijające 50 lat autonomicznej drogi pastoralnej i duchowej naszej diecezji. Za kolejnych pasterzy naszego Kościoła, za tak wielu gorliwych kapłanów, przybyłych tu w misyjnym porywie z innych regionów Ojczyzny, za piękne, świadome powołania kapłańskie i zakonne, rozpoznane i przyjęte już na tej ziemi. Wiele z tych osób powołanych zostało w misyjnym zapale także do pracy apostolskiej w różnych regionach świata.

Dziękujemy Bogu za aktywny udział Kościoła w wielu zmaganiach społecznych i przemianach kulturowych, z dramatycznym grudniem 1970 roku oraz z całym Dziełem i Duchem Solidarności, w Szczecinie umocnionej Porozumieniami sierpniowymi, wyprzedzającymi nawet Porozumienia w Gdańsku. Dziękujemy za zasiew duszpasterstwa rodzin przez posługę wielu kapłanów oraz świeckich doradców życia rodzinnego, prowadzonych, także w wymiarze Kościoła powszechnego, posługą arcybiskupa Kazimierza Majdańskiego i biskupa Stanisława Stefanka. Dziękujemy za zasiew nowych charyzmatów życia konsekrowanego, z wpisanymi w naszą ziemię Instytutami – Zgromadzeniem Sióstr Uczennic Krzyża oraz Instytutem Świętej Rodziny. Szczególne znaczenie ma w naszej ziemi także powojenny rozwój charyzmatu i posługa Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, w duchu Świętej Siostry Faustyny, przez posługę Błogosławionego Księdza Michała Sopoćko.

Dziękujemy za Sanktuaria naszej ziemi, pozornie niewielkie i skromne, ale duchowo znaczące: z Sanktuarium Nadodrzańskiej Królowej Pokoju w Siekierkach, jako duchowej granicznej stanicy Rzeczypospolitej, przy grobach poległych żołnierzy polskich na największym polskim cmentarzu wojennym; z Sanktuarium na Słonecznym, z pierwszą w Polsce koronowaną przez Papieża Jana Pawła II Figurą Matki Bożej Fatimskiej, czy z dynamicznie rozwijającym się, powstałym jako pierwsze w świecie, Sanktuarium Dzieci Fatimskich na Osiedlu Kasztanowym w Szczecinie oraz – chyba najbardziej skutecznym w duchowej posłudze – Sanktuarium Najświętszego Serca Jezusowego w Szczecinie. 

Umiłowani,

Mamy za co dziękować Panu Bogu. I powinniśmy dziękować. Ale chcemy też prosić Pana o dalszy zasiew Jego łaski i Jego Słowa, o zachowanie Jego prawa w nowym czasie. Dlatego, właśnie w duchu serdecznego dziękczynienia za łaskę ustanowienia diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, którą Papież Paweł VI utworzył z wielkiej gorzowskiej Administratury Apostolskiej bullą Episcoporum Poloniae coetus 28 czerwca 1972 r., z radością serca zapraszam Was wszystkich do udziału w Uroczystości Dziękczynienia Bogu za 50 lat życia i dzieł Świętego Kościoła Szczecińsko-Kamieńskiego. Główną Uroczystością obchodów tego Jubileuszu będzie Dziękczynna Msza Święta we wtorek, 28 czerwca br., o godz. 18.00 w Archikatedrze Szczecińskiej. Liturgię poprzedzi różańcowe czuwanie modlitewne, które rozpocznie się o godz. 17.00. Zaproszeni są wszyscy, którzy mogą przybyć. Szczególnie oczekujemy na wszystkie wspólnoty modlitwy różańcowej, wszak jesteśmy diecezją Maryjną. Czekamy na wszystkich Was, Siostry i Bracia – ludzie Bożego Ducha. Możecie się organizować w parafiach, ale możecie także przybywać osobiście. Czekamy także na młodzież, która przyjęła już Ducha Świętego, a od której zależeć będą dalsze duchowe dzieje naszej Ziemi i całej Ojczyzny.

A w najbliższą niedzielę, 26 czerwca, niech zabrzmi już uroczyste Te Deum we wszystkich parafiach.

Siostry i Bracia,

Z całej głębi dawnych i nowych duchowych dziejów chrześcijaństwa nad Odrą i Bałtykiem, w perspektywie nadchodzącego nowego czasu wiary, oczekując Was w szczecińskiej Bazylice Archikatedralnej, każdego dnia otaczam Was moją modlitwą i z serca błogosławię.

Abp Andrzej

Szczecin, 19 czerwca 2022 roku

 

 

 

List Rektora KUL  

na Boże Narodzenie 2021 r. 

Narodził się Chrystus – 

przewodnik w drodze, nauczyciel prawdy, dawca życia  

 

Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia, 

Przyjaciele Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II! 

Od dwóch tysięcy lat rozlega się w świecie radosna nowina, że Bóg przyszedł do ludzi –  swoich umiłowanych stworzeń i stał się jednym z nich. Ta wieść wciąż jednak nie może roz brzmiewać w sposób niezmącony, ponieważ orędzie Chrystusa nadal nie jest akceptowane przez  wiele osób lub jest przyjmowane tylko pozornie, nawet przez samych chrześcijan. To największy  paradoks, jaki można sobie wyobrazić: stworzenie nie chce przyjąć swojego Stwórcy i uwierzyć  Jego słowom: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” ( J 14, 6). Wolimy szukać bezdroży, półprawd  i namiastek życia, bo to nie wymaga szczególnych poświęceń i daje doraźną przyjemność. Czy  jednak jest możliwe w pełni radosne przeżycie świąt Bożego Narodzenia i czy można osiągnąć  prawdziwe szczęście bez przyjęcia i  zastosowania powyższego orędzia Chrystusa? Ostrzegał  przecież wieszcz narodowy Adam Mickiewicz: „Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim  żłobie, lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie” (Zdania i uwagi, 22. Boże Narodzenie). A błogosławiony kardynał Stefan Wyszyński, pełniący w latach powojennych funkcję wielkiego kanc lerza Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, twierdził: „Rzecz znamienna – tylko Chrystus,  którego królestwo nie jest z tego świata, radzi sobie z tym światem” (Kromka chleba). 

 

1. Chrystus jest przewodnikiem w drodze 

 

Jedno z najstarszych pism wczesnochrześcijańskich pt. Nauka dwunastu Apostołów rozpoczy na się od stwierdzenia, że człowiek ma do wyboru dwie drogi – drogę życia opartą na miłości  Boga i bliźniego oraz drogę śmierci, pełną zła wynikającego z odwrócenia się od Stwórcy. Jak  niebezpieczna wciąż jest droga śmierci świadczą wyliczone w tym dziele zachowania ludzi, któ rzy nią kroczą. Zachowania te są łudząco podobne do współcześnie obserwowanych w naszej  codziennej rzeczywistości, a cechuje je nienawiść, pycha, obłuda, zazdrość, bezczelność, kłam stwo, zanik wszelkiej bojaźni, bezwstyd w mowie, dążenie do zysku, odwracanie się od potrze bujących, kradzieże i zabójstwa, także dzieci poczętych. Patrząc na taki świat, wydaje się nam,  że pierwotny, doskonały raj był jakimś wyjątkowym, pozaziemskim miejscem, tymczasem – jak  mówią Ojcowie Kościoła – jest to ta sama ziemia, ale niszczona przez nas, ponieważ sprzeciwi liśmy się woli Boga i zeszliśmy z Jego drogi. 

Mimo że człowiek od wieków wybiera drogę śmierci zamiast drogi życia, Bóg, który jest  nieskończoną miłością, nie znienawidził ludzi. Wręcz przeciwnie, zszedł ku nam z nieba, aby śmy mogli zbliżyć się do Niego i przejść wraz z Nim drogę od śmierci do życia. Dopiero wtedy  stajemy się zdolni do przemieniania siebie i świata we właściwy sposób, ponieważ zaczynamy  postępować zgodnie z intencjami Stwórcy. Błogosławiony kardynał Stefan Wyszyński tak mó wił w jednym ze swoich kazań o konieczności osobistego i ogólnospołecznego powrotu na drogę  życia, która na pierwszym miejscu stawia wskazania Boga: „Nasza Ojczyzna zamieszkała jest  przez naród wybitnie kulturalny […] i uzdolniony – jakkolwiek nie brak wśród nas ludzi, którzy  marnują swoje talenty i zdolności. […] Mamy ogromne bogactwo elementów naszej rodzimej  kultury narodowej […], tak że jest z czego tworzyć styl życia […], abyśmy czyniąc sobie ziemię  poddaną, nie ubóstwiali materii. […] Gdy duch będzie rządził materią, dopiero wówczas będzie  pełna autonomia, nawet i gospodarcza, we współczesnym świecie”. 

 

2. Chrystus jest nauczycielem prawdy 

 

Droga może prowadzić do właściwego celu tylko wtedy, gdy idziemy nią zgodnie ze wska zówkami i nie zbaczamy z głównego szlaku, czyli gdy trzymamy się prawdy. Tymczasem współ czesny świat epoki postmodernistycznej, podważający tradycyjne i trwałe wartości, powtarza  z ironią i sceptycyzmem pytanie Piłata skierowane do Jezusa: „Cóż to jest prawda?” ( J 18, 38)  i nie udziela na nie wyraźnej odpowiedzi. Sugeruje się w ten sposób, że istnienie jednej, ostatecz nej prawdy jest tylko złudzeniem. Odbiera się prawdzie walor jednoznaczności, czyni się z niej  subiektywne odczucie poszczególnych jednostek, tworzy się doraźnie, w zależności od potrzeb,  różne tzw. prawdy i narzuca się je świadomości społeczeństw. Tymczasem prawda z natury swo jej jest jedyna. Rzeczywistość nie może być równocześnie prawdziwa i nieprawdziwa. Żylibyśmy wówczas w logicznym i egzystencjalnym absurdzie. Prawda istnieje i nie może to budzić wątpli wości. Problem polega zaś na tym, jak ją znaleźć i jak uwiarygodnić. 

Chrystus, przychodząc na ten świat, powiedział o sobie samym, że jest prawdą, ponieważ  przyszedł od Boga, który ten świat stworzył i zna go najlepiej. Nie ma powodu, aby temu wy znaniu Chrystusa nie wierzyć, ponieważ poparł je swoim nauczaniem, czynami i ofiarą z życia.  Chrześcijanin nie może przejść obok tych słów obojętnie i zlekceważyć prawdy o boskim po chodzeniu i ostatecznym celu świata i człowieka. Nie powinien też szukać innych wskazówek  życiowych poza tymi, które zawiera Dekalog oraz przykazanie miłości Boga i bliźniego. Aby  przyjąć prawdę, którą objawia wcielony Chrystus, potrzeba łaski; aby tę prawdę zrozumieć, po trzeba rozumu, który także jest darem Boga; aby kierować się nią w życiu, potrzeba dobrej woli.  

 

3. Chrystus jest dawcą życia 

 

Istotna część prawdy, którą Chrystus przyniósł ludzkości, dotyczy ludzkiego życia. Syn Boży  narodził się w Betlejem, aby umrzeć i zmartwychwstać, czyli udowodnić, że nasz Bóg jest Bo giem żywych, a nie umarłych, i że nasze życie zmienia się, ale się nie kończy. Rodząc się jako  człowiek, Chrystus potwierdził także wartość ziemskiego życia człowieka, które nie jest tylko  jakimś mało ważnym okresem przejściowym, ale ma w planach Bożych ogromne znaczenie.  Każdy człowiek otrzymał dar życia na ziemi i określone umiejętności, którymi może zarówno  cieszyć się sam, jak i służyć nimi innym. I nie są to tylko talenty, takie jak zdrowie czy zdolności.  Swoistym „talentem”, choć niezwykle trudnym i wymagającym poświęceń, może być także cho roba, która staje się okazją do walki z własnymi słabościami, do pogłębienia życia duchowego  czy ofiarowania swoich cierpień za innych. 

Tymczasem współczesny świat próbuje ograniczyć życie ludzkie tylko do ziemskiej egzysten cji, odrzucając perspektywę wieczności. Uczynienie człowieka jedynym panem swojego życia  prowadzi paradoksalnie do postawy sprzeciwiającej się życiu. Skoro człowiek uważa, że żyje  tylko na tym świecie i nie jest w żaden sposób zależny od boskiego Stwórcy, to może decydować  o tym, komu pozwolić na urodzenie się i zestarzenie się, a komu dalsze życie odebrać. Nad świa tem, który zapomina, że życie jest nadprzyrodzonym darem, zawisło więc widmo aborcji, wojen  i eutanazji, stające się coraz bardziej smutnym znakiem naszych czasów.  

Uroczystość Bożego Narodzenia jest świętem życia, które przypomina nam, że człowieczeń stwo zostało w Betlejem podniesione do rangi najwyższej i wymaga szacunku należnego same mu Bogu. Błogosławiony kardynał Stefan Wyszyński tak mówił o tej niezwykłej tajemnicy życia  ludzkiego zjednoczonego od tej chwili w pełni z życiem Stwórcy: „Patrzę w żłóbek… I nie może  opuścić mnie myśl niepojęta, ale przecież bezwzględnie prawdziwa, że On, Bóg, raz stając się  Człowiekiem, już nigdy nie przestanie być Człowiekiem, [ale będzie nim] na wieczność”.

 

4. Rola uniwersytetu katolickiego w drodze do poznania prawdy  i ukształtowania właściwego sposobu życia 

 

Uniwersytet katolicki z  racji swojego szczególnego charakteru ma za zadanie ukazywać  Chrystusa jako drogę, prawdę i życie. W pewnym sensie staje się on towarzyszem Syna Bożego  w Jego misji wobec ludzkości. Drogę, którą uczelnia katolicka powinna kroczyć, wyznacza za lecenie św. Augustyna, aby wiara była rozumnie wyjaśniana. Chociaż przekracza ona poznanie  rozumowe, nie jest z nim sprzeczna. Objawienia zawarte w Piśmie Świętym i przechowywane  w Tradycji Kościoła wymagają przemyślenia oraz zastosowania w ludzkim życiu we wszystkich  jego wymiarach: historyczno-kulturowym, społecznym i  gospodarczym. Temu służą badania  i studia na uniwersytecie katolickim. Muszą one mieć na celu zawsze poszukiwanie prawdy,  przy zachowaniu świadomości, że to Chrystus, który nazwał siebie samego uosobioną Prawdą,  powinien być w tych poszukiwaniach przewodnikiem. Dojście do prawdy i ukazanie jej światu  staje się źródłem prawdziwej mądrości, na którą składa się nie tylko zdobyta wiedza, ale także  ukształtowany według niej sposób życia. 

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II już od ponad 100 lat realizuje tę misję. Uczel nia wciąż otwiera się na kolejne wyzwania badawcze, proponuje nowe kierunki studiów, pozo stając równocześnie wierna pierwotnemu wezwaniu do służenia Bogu i ojczyźnie. W imieniu  całej społeczności akademickiej dziękuję za wszelką pomoc duchową i materialną, prosząc rów nocześnie o dalsze wspieranie naszego uniwersytetu, aby mógł on w pełnej wolności kroczyć  drogą, której celem jest kształtowanie życia polskich chrześcijan i wspieranie ich w drodze do  poznania prawdy. 

* * * 

Staje dziś przed nami Chrystus Bóg-Człowiek, który jest drogą, prawdą i życiem. Z okazji  świąt Bożego Narodzenia życzę Wszystkim bliskiego i głębokiego spotkania z naszym Zbawi cielem i przyjęcia Go raz jeszcze za przewodnika i nauczyciela. Niech Jezus zamieszka w na szych sercach i umysłach, niech wyprostuje nasze drogi, niech przywróci umiłowanie prawdy  i poszanowanie życia. Nigdy nie jest za późno, by „Słowo stało się ciałem” ( J 1, 14) w naszym  codziennym życiu.  

Rektor KUL   

 

Ks. prof. dr hab. Mirosław Kalinowski  

Lublin, Boże Narodzenie 2021 

 

 

Andrzej Dzięga 

Arcybiskup Metropolita Szczecińsko-Kamieński 

Ileż to rzeczy można odkrywać w Chrystusie, 

Który jest jakby ogromną kopalnią 

z mnogimi pokładami skarbów, 

gdzie choćby nie wiem jak się wgłębiało, 

nie znajdzie się kresu i końca. 

W każdym zaś zakątku tych Jego tajemnic 

można tu i tam napotkać nowe złoża 

nowych bogactw. 

(św. Jan od Krzyża, Pieśń duchowa)

ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE 

Z OKAZJI UROCZYSTOŚCI NARODZENIA PAŃSKIEGO 2021 R. 

Drodzy Bracia Kapłani, 

Osoby życia konsekrowanego, wszyscy nasi Diecezjanie oraz Goście, 

Świętujący nad Odrą i Bałtykiem tajemnicę Narodzenia Jezusa Chrystusa. 

Bóg stał się człowiekiem i zamieszkał pośród nas. Fakt ten zmienia historię całej ludzkości:  historię życia każdego z nas, naszych rodzin, naszych wspólnot, naszej Ojczyzny i narodów całego  świata.  

Obecny Czas jest dość szczególny. Wielu mówi, że jest to wyjątkowo trudny Czas z racji na  kontekst pandemii, z którą związany jest obowiązek osobistego weryfikowania wielu dodatkowych  okoliczności i rozumnego ich oceniania, aby dokonywane przez nas wybory pozostawały w pełni  rozumne i wolne. Właśnie w takim Czasie, jako uczniowie Jezusa Chrystusa, ochrzczeni, zachowujący  niezmienne Prawdy Świętej Wiary, mający Bożego Ducha, karmiący się Eucharystycznym Ciałem  Pana, świętujemy Wcielenie i Narodzenie Jezusa Chrystusa – obiecanego Mesjasza, czyli jedynego  naszego Zbawiciela. Prawdziwie Bóg przychodzi na nasz świat jako mała Dziecina i pozwala nam na nowo odkrywać w sobie drogocenny i niezastąpiony skarb: skarb życia, także duchowego życia, skarb  miłości i pokoju, skarb światła i nadziei, skarb mocy i łaski. Jego Przyjście jest niewyczerpalnym źródłem tych wszystkich bogactw, bez których człowiek stworzony nie może w pełni realizować  swojej życiowej drogi, swojego powołania, swojej misji.  

Stając razem z Wami przy Betlejemskim Żłóbku, adorując leżącego w nim Boga, Który stał się  człowiekiem, chcę życzyć Wam, bliskim Waszym oraz wszystkim, radującym się z Jego przyjścia, aby  błogosławił naszą codzienność – nie zawsze łatwą i zrozumiałą; niech błogosławi nasze prace i trudy  – nie zawsze przynoszące zamierzone owoce; niech napełni nas i cały świat Bożym Ładem i Pokojem  – tak często przez nas, niestety, niszczonym; niech wleje w nasze serca miłość – nie zawsze będącą  motywem naszego działania i życia; byśmy w duchu tych Darów – Skarbów, z wiarą przeżywali  teraźniejszość i z nadzieją spoglądali w przyszłość.  

Niech Wam, Waszym Rodzinom, całej naszej umiłowanej Ojczyźnie i narodowi polskiemu  po świecie rozsianemu, a także całemu Kościołowi Świętemu, pielgrzymującemu z Ewangelią pośród  narodów świata, błogosławi Boża Dziecina. Maryja, Boża Rodzicielka, niech wstawia się za nami, a Święty Józef otacza swoją nieustanną opieką.  

Wołam więc razem z Wami w to Boże Narodzenie ze szczególną ufnością: Podnieś rękę  Boże Dziecię i błogosław… 

+ Andrzej Dzięga 

Arcybiskup Metropolita 

Szczecińsko-Kamieński 

Szczecin, Boże Narodzenie A.D. 2021 

 

 

 

ODNOWIENIE

AKTU POŚWIĘCENIA NARODU POLSKIEGO

NAJŚWIĘTSZEMU SERCU PANA JEZUSA

 

Panie nasz Jezu Chryste,

Dziś, tak jak przed stu laty, zbieramy się w świątyni poświęconej czci Najświętszego Serca Twego w Krakowie. W osobach swoich pasterzy, osób życia konsekrowanego i wiernych
– staje przed Tobą naród i Kościół w Polsce, aby uroczyście ponowić akt oddania się Twojemu Najświętszemu Sercu.

Podobnie jak nasi przodkowie u progu niepodległości, tak i my polecamy Ci dzisiaj Kościół
i Ojczyznę, dziękując za dar wolności. Oddając się Twojemu Najświętszemu Sercu, prosimy: Przyjdź królestwo Twoje! A w ślad za św. Janem Pawłem II wołamy: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”.

W obliczu Twego miłosierdzia, wyznajemy ze skruchą nasze grzechy indywidualne
i społeczne. Przepraszamy za brak szacunku dla życia, także tego najsłabszego, ukrytego pod sercem matki. Przepraszamy za grzechy wykorzystania seksualnego małoletnich, popełnione zwłaszcza przez niektórych duchownych i związane z tym grzechy zaniedbania ich przełożonych. Przepraszamy za nałogi i uzależnienia, za prywatę, partyjnictwo, agresję
i niezdolność do dialogu. Przepraszamy za brak czci dla tego co święte, w tym próby instrumentalnego traktowania religii.

Świadomi naszych wad i słabości – stojąc wobec nowych i trudnych wyzwań dla Kościoła
i Ojczyzny – z ufnością wołamy: Otwórz nasze oczy, ulecz chore serca, obmyj to, co brudne, daj łaskę nawrócenia i pokuty! Uwolnij nas od wzajemnej nienawiści i pogardy, od ducha niezgody i raniących podziałów. Daj nam światłe oczy serca, abyśmy przestali dostrzegać w sobie wzajemnie przeciwników a zobaczyli współdomowników – w Twoim Domu, a także w tym domu, który ma na imię Polska. Daj nam łaskę szczerej miłości do Ciebie, do Kościoła, Ojczyzny i do siebie nawzajem. Zaszczep w nas ducha powszechnego braterstwa.

Jezu, uczyń nasze serca na wzór Serca Twego, abyśmy umieli tracić życie w służbie najbardziej potrzebującym, najsłabszym i bezbronnym. W trudnym czasie pandemii poprowadź nas ku chorym i starszym oraz tym, którzy opłakują swoich zmarłych. Otwórz nasze serca na tych, którzy zostali boleśnie zranieni we wspólnocie Kościoła, aby dzięki Twojej łasce ich rany się zagoiły i aby ponownie zaznali pokoju.

Spraw, aby polskie rodziny w Twoim miłującym sercu znajdowały źródło jedności i odnowy. Aby były ogniskami miłości i pokoju, wolnymi od zdrady, agresji i przemocy, otwartymi na przyjęcie nowego życia oraz zdolnymi do przekazu wiary nowym pokoleniom. Otwórz serca młodych, by ich entuzjazm, siła wiary i świadectwo nadziei odnawiało wspólnotę Kościoła.

Naucz nas kontemplować to, co sam stworzyłeś. Naucz nas dbać o piękną i niezniszczoną ziemię, abyśmy – w darze od Ciebie – mogli przekazać ją tym, którzy przyjdą po nas.

Powierzamy Ci całe nasze życie osobiste, rodzinne i społeczne, które pragniemy oprzeć na trwałych zasadach Ewangelii. Podobnie jak przed stu laty, w pokorze poświęcamy się Twojemu Najświętszemu Sercu, oddając naszą Ojczyznę w Twoje władanie.

Z ufnością wołamy: Chwała niech będzie Najświętszemu Sercu Twemu, którym tak bardzo nas umiłowałeś i przez które prowadzi droga do naszego zbawienia. Amen.

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, 11 czerwca 2021 r.

 

Andrzej Dzięga  

Arcybiskup Metropolita Szczecińsko-Kamieński 

 

Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia,  

tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi   

były zamknięte z obawy przed Żydami,   

przyszedł Jezus, stanął pośrodku   

i rzekł do nich: «Pokój wam!»  

(J 20,19)

Życzenia Świąteczne 

z okazji Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego 2021 r. 

Drodzy Bracia Kapłani, 

Osoby Życia Konsekrowanego, wszyscy nasi Diecezjanie oraz Goście,  

świętujący nad Odrą i Bałtykiem Tajemnicę Zmartwychwstania Pańskiego 

Ten Dar Pokoju, który otrzymujemy od Zmartwychwstałego Jezusa, ciągle nas zaskakuje.  Także w dwudziestym pierwszym wieku. Także w obecnym roku, gdy z wielu stron ogarnia nas  niepokój. Również ten pandemiczny. Darem Pokoju Pana jesteśmy jednak napełniani nie tylko  w samą Uroczystość Zmartwychwstania, ale przy każdym spotkaniu z Panem. Głęboko  doświadczamy tego przecież w czasie każdej Mszy świętej, zgłębiając trzyletni Program  duszpasterski: „Zgromadzeni na świętej wieczerzy”. Pogłębia się ta perspektywa w Roku Świętego  Józefa, gdy w Tajemnice Boże próbujemy wchodzić prowadzeni przez Opiekuna Pana Jezusa.  

„Eucharystia jest sercem Kościoła” – mawiał św. Jan Paweł II. W jej centrum zawsze  znajduje się Maryja – „Niewiasta Eucharystii”, ale również św. Józef, jako Patron Kościoła  powszechnego. Opiekun Syna Bożego ukazuje się nam także jako mąż wiary i miłości, jako  człowiek Słowa Bożego i mistrz życia duchowego. W niezwykły sposób połączył życie  kontemplacyjne z życiem czynnym. „W Józefie urzeczywistnia się idealne przezwyciężenie  pozornego napięcia między życiem czynnym i kontemplacyjnym, możliwe dla tego, kto posiadł  doskonałą miłość” (św. Jan Paweł II, Redemptoris Custos, 26). Przy św. Józefie doświadczamy też  głębszej wolności. „Logika miłości jest zawsze logiką wolności, a Józef potrafił kochać w sposób  niezwykle wolny” (Franciszek, List Apostolski, Patris corde). Miłość, Pokój serca i moc Słowa  świadczą o prawdziwej wolności wewnętrznej. Chrześcijanin, świadek Zmartwychwstałego Pana,  jest i dzisiaj przygotowany, i ma się czuć wezwany, by napełniać świat tą rozumną wolnością  i Bożym Pokojem.  

Zmartwychwstały Pan, przynosząc nam Pokój, staje się dla nas źródłem nadziei. Przecież  w każdej Mszy świętej Jezus Chrystus ofiarowuje się za nas, poucza nas, karmi i „życie daje światu”  (J 6,33). Chrystus jest bowiem „chlebem życia” (J 6,35). „Kto Go spożywa, nie umrze. Jeśli kto  spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6,50-51). Sam powiedział przecież: „Kto spożywa moje  Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne” (J 6,54). Jak więc nie przyjmować z pobożną radością  czystego serca, przychodzącego we Mszy świętej Żyjącego Pana oraz daru Jego Pokoju.  

Niechaj zatem Święta Wielkanocne, gdy Prawda niezmiennie zwycięża nad kłamstwem,  Miłość nad nienawiścią, Wolność nad zniewoleniem a Pokój nad wszelakim zamętem, pomogą  nam w pełni wolności przyjąć i dzielić z innymi Dar Pokoju Pana. W Eucharystii niech Pan nas  uzdrawia i uświęca. Święty Józef – Patron Kościoła, niech nas w tym wspomaga. 

Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! Alleluja! 

+ Andrzej Dzięga 

Arcybiskup Metropolita 

Szczecińsko-Kamieński  

Szczecin, Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, 4 kwietnia 2021 r. 

  

Andrzej Dzięga Arcybiskup Metropolita Szczecińsko-Kamieński

 

Słowo okolicznościowe

przed Uroczystością Koronacji

Obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej

w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie 5 września 2020 r. godz. 12.00

 

Drodzy Bracia Kapłani,

Osoby Życia Konsekrowanego,

Wszyscy nasi Diecezjanie oraz Goście.

 

Blisko rok temu, dnia 14 listopada 2019 r., w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie, w czasie modlitwy kapłanów z maryjnych Sanktuariów naszej Archidiecezji, oficjalnie rozpoczęte zostały bezpośrednie przygotowania do Koronacji Obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej, znajdującego się w miejscowej świątyni. Wcześniej, bo 4 października 2019 roku, Proboszcz tej parafii Ks. Stanisław Helak, zwrócił się do mnie z pisemną prośbą      o dokonanie takiego uroczystego Aktu. Pisał m.in.: „(...) Po głębokiej medytacji, mając na uwadze (…) żywą wiarę, gorące nabożeństwo, wielką pobożność otaczającą Obraz, przyniesiony kult (mieszkańców Kałusza do Gryfina) i wiedziony wdzięcznością parafian za opiekę Maryi nad miastem, świadectwami otrzymanych łask (…), pokornie proszę o Koronację Obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie podczas parafialnego odpustu”. Powyższa prośba, po odpowiednich konsultacjach, została przeze mnie przyjęta, a podczas Mszy Świętej  z udziałem  kapłanów i wiernychwe wspomnianym dniu, uroczyścieogłoszona.

Obraz powstał w 1930 roku dla kościoła pw. św. Walentego w Kałuszu (dzisiejsza Ukraina). W Księdze pamiątkowej poświęcenia Obrazu z 1932 roku czytamy: „W imię Trójcy Przenajświętszej! Działo się w Kałuszu, województwie stanisławowskim dnia 3 maja w roku od Narodzenia Pańskiego 1932, kiedy głową Kościoła był papież Pius XI, prezydentem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej był prof. dr Ignacy Mościcki, rządy w Archidiecezji Lwowskiej sprawował Ks. Arcybiskup Metropolita dr Bolesław Twardowski, a Proboszczem podówczas był Ks. Michał Baściak, tajny szambelan papieski, wojewodą stanisławowskim był Zygmunt Jagodziński, starostą powiatu Wojciech Kostołowski, włodarzem miasta rejent  Kazimierz  Sokol,  poseł  na  Sejm.  W  dniu  tym  w  otoczeniu  kapłanów       i wielkiej rzeszy Polaków z całego powiatu zebranych wyżej wzmiankowany Proboszcz uroczyście poświęcił obraz do głównego ołtarza Najświętszej Maryi Panny pod  wezwaniem  Królowej  Korony  Polskiej.  Obraz  ten  zakupiony  został u profesora Stanisława Batowskiego artysty-malarza we Lwowie z drobnych składek tutejszego społeczeństwa polskiego i ofiarowany kościołowi parafialnemu w Kałuszu do głównego ołtarza, jako dar dziękczynny Panu Bogu za odzyskane niepodległe Państwo Polskie, jako dowód naszego niezłomnego przywiązania do wiary Ojców naszych i dowód czci Bogurodzicy i jako akt głębokiej miłości Ojczyzny. Podniosłą, a nader rzadką uroczystość własnoręcznemi podpisami upamiętniamy”. Przez kolejne lata narastająca przy tym Wizerunku modlitwa Ludu Bożego tylko potwierdzała  coraz  głębszą  miłość  ludzkich  serc  ku  Maryi  w tym Obrazie oraz łaskawą odpowiedź Matki i Królowej na prośby Jej kałuskich dzieci.

Do Gryfina Obraz dotarł dzięki zapobiegliwości Ks. Jana Palicy, który zmuszony do opuszczenia swej dotychczasowej parafii św. Walentego w Kałuszu, wyruszając wraz z parafianami w powojenną daleką drogę w nieznane, zabrał całe wyposażenie tamtejszego kościoła i dokładnie 26 sierpnia 1945 roku (czyli 75 lat temu) przybył do Gryfina. Ksiądz Palica przejął, poświęcił i napełnił sakramentalną modlitwą kościół w samym centrum miejscowości. Najcenniejszym elementem kościelnego wyposażenia przywiezionym z Kałusza jest właśnie miłością ludzkich serc otoczony i wypraszanymi łaskami słynącyObraz nazywany „Hołdem stanów”, znajdujący się do dzisiaj w ołtarzu głównym świątyni. Świadkowie tamtych dni podkreślają, że wymiary Obrazu pasowały dokładnie, by bez żadnych dodatkowych prac umieścić go w ołtarzu gryfińskiej świątyni. Lud Boży odczytał to jako Znak od samej Maryi: oto miejsce, jakby od dawna przygotowane dla Królowej, i tylko czekające na wprowadzenie Świętego Wizerunku. Ja sam dokładnie pamiętam, jak na dłuższą chwilę wprost musiałem zatrzymać na tym Obrazie swój wzrok, gdy przed laty po raz pierwszy wszedłem do tej świątyni. Przy kolejnych nawiedzeniach kościoła to pierwsze poruszenie serca tylko się we mnie umacniało. Dlatego z radością przyjąłem prośbę miejscowych duszpasterzy, wspartą pragnieniem Ludu Bożego, o podjęcie przygotowań do uroczystej Koronacji.

Zwyczaj koronowania wizerunków pochodzi z pradawnej tradycji, którą przejęło chrześcijaństwo. W Kościele wschodnim starożytna tradycja nakładania wieńcalaurowego  na  Wizerunek   rozwinęła   się   w   bogatą   teologię   ikony.   W Kościele rzymskim ten wschodni zwyczaj doskonale współgrał z teologicznym tytułem: Regina Mariae (Maryja – Królowa), występującym w wielu ikonograficznych przedstawieniach ukoronowania Wniebowziętej Najświętszej Maryi Panny na Królową nieba i ziemi.

Uroczyste koronacje wizerunków Matki Bożej sięgają VIII wieku, kiedy to zgodnie z tradycją papież Grzegorz III po raz pierwszy ukoronował obraz Najświętszej Maryi Panny. Sto lat później papież Grzegorz IV ofiarował złote korony na obraz maryjny do kościoła św. Kaliksta w Rzymie. Pierwsza udokumentowana koronacja, jaka odbyła się na ziemiach polskich, dotyczy obrazu Matki   Bożej   Łaskawej   z   kościoła   oo.   Jezuitów   w    Warszawie   położonego w sąsiedztwie katedry św. Jana. W roku 1651 nuncjusz Jean de Torres ukoronował tenObraz,  jednak   uroczystość   ta   odbyła   się   jako   prywatny   akt,   związany z nadaniem Matce Bożej, po wypędzeniu Szwedów, tytułu Patronki Stolicy. Akt ten nie był poprzedzony procedurami według wymogów Kapituły Watykańskiej. Pierwszym w Polsce, koronowanym zgodnie z zasadami prawa Kościoła powszechnego Obrazem, był więc Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, którego Koronacja autorytetem Stolicy Apostolskiej (papieskimi koronami) odbyła się 8 września 1717 roku. Koronatorem był wtedy Biskup chełmski Krzysztof Jan Szembek.

Od roku 1772  do  wybuchu  I  wojny  światowej  zostało ukoronowanych  18 obrazów Matki Bożej, a do czasów II wojny światowej już koronowanych było 62. Po drugiej wojnie światowej do czasów obecnych było już ponad 100 koronacji. Większość obrazów i figur było koronowanych podczas uroczystości millenijnych, zaś Koronacji autorytetem Ojca Świętego dokonywał głównie Kardynał Stefan Wyszyński – Prymas Tysiąclecia.

W naszej młodej Archidiecezji koronacje papieskie dokonane były już dwukrotnie.Jest  to  Figura   Matki   Bożej   Fatimskiej   na   osiedlu   Słonecznym  w Szczecinie, ukoronowana osobiście przez Ojca Świętego Jana Pawła II na Jasnych Błoniach w 1987 roku, oraz milenijny Obraz Matki Bożej Częstochowskiej Zwycięskiej Królowej Polski, który jako dar Prymasa Tysiąclecia dla naszych Ziem znajduje się w Bazylice Św. Jana Chrzciciela w Szczecinie. Tej drugiej koronacji dokonał uroczyście dwa lata temu Prymas Polski na mocy bulli Ojca Świętego Franciszka. Kolejne Wizerunki Matki Bożej w naszej Archidiecezji, koronowane decyzją biskupa miejsca (tzw. koronacja biskupia) znajdują się: w Trzebiatowie – Obraz Najświętszej Maryi Panny Łaskawej, w Siekierkach – Obraz Nadodrzańskiej Królowej Pokoju, w Sanktuarium  Dzieci  Fatimskich  (powstałym  jako  pierwsze w świecie) na osiedlu Kasztanowym w Szczecinie - Figura Matki Bożej Fatimskiej oraz w Krępsku k. Goleniowa – Obraz Matki Bożej Królowej Polski. Warto podkreślić, że korony dla Matki Bożej w Trzebiatowie oraz w Sanktuarium Dzieci Fatimskich były poświęcane w Rzymie przez OjcaŚwiętego.

Do tego Czcigodnego grona Świętych Wizerunków, przez Kościół wskazywanych Ludowi Bożemu jako szczególne i sprawdzone Źródło łask Maryi, dołączy za kilka dni Obraz Matki Bożej – Królowej Korony Polskiej przyjmujące hołd stanów, w kałuskim – gryfińskim Wizerunku. Przeżywamy bowiem szczególny czas wielkich rocznic. To setna rocznica Bitwy Warszawskiej – Cudu nad Wisłą. Bitwy, w której wygrała Maryja i pomogła polskiej armii powstrzymać bolszewicką ekspansję na Europę. To także setna rocznica urodzin św. Jana Pawła II, który życiem i służbą Kościołowi ukazywał, że cały należy do Maryi. Wreszcie to rok naszej gotowości na przyjęcie upragnionej Beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia - Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który wszystko postawił na Maryję.

Mając na uwadze duchowe dobro całej naszej Archidiecezji, czując ciągle wielką duchową potrzebę pogłębiania kultu Maryjnego nad Odrą i Bałtykiem, zapraszam wszystkich Was w sobotę, 5 września br., na Uroczystość Koronacji Obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie. Uroczystość jest poprzedzona dziewięciodniową Nowenną, od  dnia  27  sierpnia  do  4  września  br.  Modlitwaw ramach Nowenny trwa w  tych dniach od  godz. 17.30,  z uroczystą Mszą Świętą o godz. 18.00. Ja w tych dniach trwam na modlitwie w Sanktuarium Jasnogórskim, zracji  na  Konferencję  Episkopatu  Polski.   Poranną   Mszę   Świętą   w   sobotę, 29 sierpnia, przed Obrazem Królowej Polski, odprawiam w intencjach wszystkich, którzy jako pątnicy kierują się w tych dniach do Gryfina na modlitwę przed naszym Wizerunkiem Królowej  Korony  Polskiej.  Niech  Bóg  będzie  uwielbiony, a przez przyczynę Maryi Królowej niech się Ziemia nad Odrą i Bałtykiem napełnia obfitością  łask:  nawróceń,  pocieszeń,  uświęcenia  rodzin,  kapłańskiej  świętości  i gorliwości, Ducha ewangelizacyjnego i Duchapojednania.

Uroczystość Koronacji Obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej będzie przebiegać według następującego programu: od godz. 10.30 – modlitwa różańcowa; godz. 11.00 – przedstawienie historii i interpretacji teologicznej Obrazu Matki Bożej; godz. 11.45 – przygotowanie do Mszy Świętej; godz. 12.00 – Msza Święta z Koronacją Obrazu Matki Bożej. Po Mszy Świętej – indywidualna modlitwa wiernych oraz braterskie spotkanie i poczęstunek dla pielgrzymów.

Zapraszając wszystkich na Uroczystość Koronacji Obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gryfinie, wierzę, że wspólna modlitwa podczas tej Uroczystości będzie czasem wielkiego dziękczynienia i uwielbienia Boga za opiekę Najświętszej Maryi Panny nad naszą całą Ojczyzną, nad Narodem Polskim, także nad naszą Ziemią nad Odrą i Bałtykiem. Niech to będzie czas zawierzenia się wstawiennictwu Królowej Korony Polskiej na drodze wiary do wiecznej Ojczyzny.

Na maryjne pielgrzymowanie poprzez trudny czas naszego pokolenia oraz na owocny udział w Uroczystościach koronacyjnych z serca wszystkim błogosławię.

+ Andrzej Dzięga Arcybiskup Metropolita Szczecińsko-Kamieński

Jasna Góra, 28 sierpnia 2020 r.


           

 

                             

Apel Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości

i Osób Uzależnionych

na sierpień – miesiąc abstynencji 2020

do odczytania w XVII Niedzielę Zwykłą, 26 lipca 2020 r.

 

Tegoroczny sierpień pragniemy przeżyć w duchu wdzięczności Bogu za setną rocznicę Bitwy Warszawskiej, zwanej Cudem nad Wisłą, dzięki której Polska zachowała niepodległość,
a jednocześnie uratowała Europę przed bolszewicką bezbożną ideologią. Pamięć o zwycięzcach
z 1920 roku to nasz patriotyczny obowiązek, a także powód do dumy i do gorliwej walki z wadami narodowymi i z tym wszystkim, co osłabia Polskę.

Trzeźwość jest warunkiem rozwoju osoby, rodziny, Narodu i Kościoła. Problemy alkoholowe dotykają większość Polaków. Z bólem stwierdzamy, że w przestrzeni publicznej lekceważony jest problem nietrzeźwości. Chore są zwyczaje narodowe i rodzinne, które kultywują powszechne używanie alkoholu jako wyraz dobrego świętowania i udanej zabawy. Chore jest prawo, które umożliwia promowanie pijackiego stylu życia. „Przezwyciężenie klęski pijaństwa
i alkoholizmu musi zaczynać się w rodzinie, ale całe społeczeństwo, cały Naród, Kościół
i państwo muszą współdziałać i to ze wszystkich sił” – często przypominał jeden z największych apostołów trzeźwości, sługa Boży kard. Stefan Wyszyński.

Spożywanie alkoholu osłabia znacząco kondycję zdrowotną Narodu. Związane jest z ponad dwustu chorobami, w tym także nowotworowymi. Nadmierne spożywanie alkoholu skraca życie średnio o 16-20 lat. W ciągu roku, przez legalnie sprzedawany alkohol, umiera kilkanaście tysięcy Polaków. Wielu naszych rodaków znajduje się na skraju życiowej przepaści. Nie wolno nam milczeć, gdy bliźni, nadużywając alkoholu, dręczą siebie i bliskich, grzeszą i narażają się na wieczne potępienie.

Apostolstwo Trzeźwości i Osób Uzależnionych w tym roku w sposób szczególny zwraca uwagę na sytuację tych polskich dzieci, które drastycznie cierpią z powodu pijaństwa i nałogów rodziców, a także same są coraz bardziej narażone na uzależnienia. Naszym działaniom przyświeca hasło: „Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach”.

Troska o życie i zdrowie dzieci nienarodzonych

Niezwykle ważna jest całkowita abstynencja od alkoholu kobiet w stanie błogosławionym
i podczas karmienia piersią. Picie alkoholu w czasie ciąży może spowodować poronienie lub uszkodzić mózg dziecka, powodując ciężkie i nieodwracalne schorzenia. FAS, czyli Alkoholowy Zespół Płodowy, jest jednostką chorobową w stu procentach możliwą do uniknięcia. Wystarczy, że kobieta w ciąży i podczas karmienia piersią powstrzyma się od picia alkoholu. Niestety, badania przeprowadzone w Polsce dowodzą, że jedna trzecia kobiet w ciąży spożywa alkohol. Każda dawka alkoholu dla nienarodzonego dziecka jest szkodliwa. Zaburzenia związane
z Płodowym Zespołem Alkoholowym mają charakter trwały i towarzyszą dziecku do końca życia. Specjaliści podkreślają, że równie ważny dla zdrowia dziecka jest materiał genetyczny obojga rodziców, dlatego tak istotna jest przynajmniej trzymiesięczna abstynencja przed poczęciem dziecka. Kochani rodzice, zachowajcie całkowitą abstynencję od alkoholu, jeśli kochacie wasze poczęte dzieci.

Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach

Małżeńst