LISTY PASTERSKIE ROK BŁ. STEFANA KARDYNAŁA
Image 1 Image 2 Image 3

LISTY PASTERSKIE - ROK BŁ. STEFANA KARDYNAŁA

Nawiedzenie  naszej Parafii przez Relikwie i obraz błogosławionego Stefana Kardynała Wyszyńskiego odbędzie się 03 marca 2027 w środę.

Wspomnienie liturgiczne błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego, znanego jako Prymasa Tysiąclecia obchodzone jest w Kościele katolickim w Polsce corocznie 28 maja. Data ta nawiązuje do dnia jego śmierci, która miała miejsce 28 maja 1981. 

Od lutego każdego dnia 28 będziemy odprawiać nabożeństwo za wstawiennictwem błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego przygotowując się na Nawiedzenie naszej Parafii i jej 50 lecie istnienia.

APEL NA SIERPIEŃ - MIESIĄC ABSTYNENCJI 2026

 Tegoroczna inicjatywa sierpnia – miesiąca abstynencji wpisuje się w ważny jubileusz 70-lecia Jasnogórskich Ślubów Narodu. 26 sierpnia 1956 roku na Jasnej Górze dokonał się – według słów więzionego wówczas bł. Prymasa Stefana Wyszyńskiego – „prawdziwy cud”, który odmienił oblicze polskiej ziemi. Oto nad pogrążoną w ciemnościach komunistycznego reżimu Ojczyzną zabłysło światło nadziei. Naród uwierzył, że z pomocą Maryi pozostanie wierny Chrystusowi i Jego Kościołowi. Uwierzył, że odzyska prawdziwą wolność. I tak rozpoczęła się mozolna praca nad wykorzenianiem wad narodowych i zdobywaniem cnót moralnych. Przyrzekliśmy bowiem Pani Jasnogórskiej „wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu i rozwiązłości”. Przyrzekliśmy „zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości i oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej”.

Tę pracę Kościół w Polsce prowadzi nieprzerwanie, świadomy odpowiedzialności za złożone przed laty Jasnogórskie Śluby Narodu.

 Polska silna wiarą i trzeźwością

 Wśród ważnych wartości, na których powinniśmy budować silną Ojczyznę, szczególne miejsce zajmuje wiara chrześcijańska i trzeźwość. One wprost decydują o wolności wewnętrznej Polaków i pomagają w zachowaniu niepodległości.

Wiara daje wyjątkową motywację i wsparcie, aby troszczyć się o trzeźwe życie we wszystkich jego wymiarach. To Chrystus – Dawca prawdziwej wolności jest dla wierzących wzorem do naśladowania i źródłem siły. Żywa wiara, systematyczne praktyki religijne, wytrwała praca nad sobą, życie zgodne z wymaganiami Ewangelii chronią przed szkodliwym i ryzykownym zachowaniem, chronią przed pułapką różnych nałogów. Człowiek, który tak postępuje, kroczy drogą życia i szczęścia. Wiara i trzeźwość to fundament zjednoczonych miłością rodzin, wspólnot i całego narodu. To szansa na pomyślny rozwój naszej Ojczyzny.

 Polska potrzebuje odnowy moralnej

 Odnowa moralna narodu jest stałym zadaniem kolejnych pokoleń Polaków. Miłość Chrystusa, Kościoła i Ojczyzny domaga się w każdym czasie, także dzisiaj, odważnych i konsekwentnych działań na rzecz przywrócenia pokoju, jedności, ładu moralnego i miłości społecznej. Do tego potrzebna jest trzeźwość. Bł. kard. Stefan Wyszyński głosił z mocą, że „Naród, który walczy o najszlachetniejsze ideały, musi być trzeźwy!”. Dlatego walkę z pijaństwem umieścił w tekście Ślubów i później wytrwale pracował, aby naród dotrzymał tego przyrzeczenia. Warto wiedzieć, że wówczas spożycie alkoholu było trzykrotnie mniejsze niż obecnie.

W naszej Ojczyźnie wciąż dominują problemy związane z nadużywaniem alkoholu przez osoby dorosłe i z sięganiem po alkohol przez nieletnich. Tragiczne żniwo zbiera także wśród Polaków, zwłaszcza młodych, nikotynizm, narkomania, pornografia, uzależnienie od gier komputerowych, mediów społecznościowych itp. Te zjawiska bardzo często wiążą się z sięganiem po alkohol, aby uciec od problemów i zapomnieć o dramatycznych konsekwencjach swojego postępowania. Tak pogłębiają się problemy, a zło rozlewa się na coraz większy krąg osób.

W Polsce uzależnienie od alkoholu i picie ryzykowne wywiera negatywny wpływ na wiele sektorów życia społecznego. Generuje ogromne obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej sprzyjając chorobom i przedwczesnym zgonom. Problemy alkoholowe osłabiają nas ekonomicznie, powodują stałe straty kilkakrotnie przewyższające wpływy z akcyzy i innych podatków. Tracimy więc na tym wszyscy, za wyjątkiem biznesu alkoholowego. Nadużywanie alkoholu sprzyja przestępczości, powoduje destrukcję – zwłaszcza w rodzinach. Słusznie porównuje się pijaństwo z otwartą raną na duszy narodu. Raną, z której stale płynie krew, osłabiając narodowy organizm.

 Ku trzeźwości Narodu!

 Droga „ku trzeźwości Narodu” jest trudna i wymaga wspólnego wysiłku Polaków. Potrzebne jest zjednoczenie ponad podziałami i stawianie dobra narodu ponad swoje interesy. Troska o trzeźwość jest sprawdzianem autentycznej miłości Ojczyzny. Należy wspierać wszelkie dobre inicjatywy, których celem jest ograniczenie spożycia alkoholu i wychowanie młodego pokolenia w trzeźwości. Istotą tych działań jest odpowiedzialność za stan narodu, za jego zdrowie fizyczne, moralne i duchowe.

Pielęgnowanie trzeźwości musi być połączone z troską o inne ważne wartości, takie jak: poszanowanie życia ludzkiego, budowanie silnych rodzin, wychowanie młodego pokolenia w duchu wartości chrześcijańskich, pielęgnowanie historii i tradycji ojczystej. Jeśli tego zabraknie, nawet najlepsze inicjatywy mogą nas nie doprowadzić do celu, jakim jest prawdziwa wolność Polaków.

 Jubileuszowy dar serca dla Maryi, Królowej Polski

Kiedy w 1956 roku, kilka dni po wyjściu z więzienia, bł. Prymas Wyszyński pojechał na Jasną Górę, ze wzruszeniem wspominał, jak bardzo chciał być razem z narodem podczas sierpniowych Ślubów. Mówił: „Czułem, że wielką chwałę Królowej Polski ktoś musi okupić. (…) Że duchowe odrodzenie Narodu musi bardzo kosztować”. Na koniec ten wyniszczony więzieniem Pasterz dodał z mocą: „Gotów jestem zawsze na wszystko, byleby tylko Polska pozostała królestwem Maryi i Jej Boskiego Syna”.

Oby i w naszych sercach była taka gotowość do ofiar, byleby tylko nasza Ojczyzna była rzeczywistym królestwem Maryi i Jezusa.

Dlatego w duchu odpowiedzialności za Polskę i w poczuciu wdzięczności za Jasnogórskie Śluby Narodu ofiarujmy Bogu przez ręce Maryi, Królowej Polski, dar dobrowolnej abstynencji od alkoholu. Niech tegoroczny sierpień stanie się nowym zaczynem wytężonej pracy nad odnową naszych serc, rodzin, wspólnot i całej naszej Ojczyzny. Wszystkim, którzy odpowiadając na Apel sierpniowy włączą się w dzieło troski o trzeźwość narodu, z serca dziękuję i błogosławię! Możecie z dumą powiedzieć: mój dar dobrowolnej abstynencji jest wielką prośbą do Matki Bożej o wolność dla uzależnionych i nadużywających alkoholu. Jest też pięknym świadectwem dla dzieci i młodzieży, umocnieniem dla abstynentów i pomocą dla Ojczyzny.

Z ufnością prośmy Maryję, Królową Polski, słowami wielkiego orędownika trzeźwości św. Jana Pawła II:

„Daj nam łaskę zrozumienia, że odnowę narodu trzeba nam zacząć od własnego serca. (…) Uchroń nas od niewiary, która jest źródłem wszelkiego zła. (…) Daj opamiętanie nietrzeźwym, którzy tak poniżają w sobie godność człowieka i marnują wspólne dobro narodu. (…) Maryjo, uratuj każdego człowieka w Polsce dla Chrystusa. (…) Dajemy Ci całkowite prawo posługiwania się nami, aby uratowani byli wszyscy nasi bracia, aby odmieniło się oblicze polskiej ziemi, aby prawdziwie była ona królestwem Twoim i Twojego Syna. Amen”.

 Łomża, dnia 3 maja 2026 r.

 bp Tadeusz Bronakowski

Przewodniczący Zespołu KEP
ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych

 ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO LEONA XIV
NA VI ŚWIATOWY DZIEŃ DZIADKÓW I OSÓB STARSZYCH
[Wspomnienie św. Joachima i Anny, rodziców NMP, 26 lipca 2026 r.]

________________________________
„Ja nie zapomnę o tobie” (Iz 49, 15)

Drodzy Bracia i Siostry!
Ustami proroka Izajasza Pan obiecuje, że nigdy nie zapomni o nikim z nas. Zapewnia
nas, że nasze twarze nosi wyryte na obu dłoniach (por. Iz 49, 16) i że Jego miłość
jest większa niż miłość matki do własnego dziecka (por. Iz 49, 15). Prorok pozwala
nam dostrzec bliski, przejmujący dialog, w którym Bóg zwraca się do każdego
człowieka i do całego ludu, mówiąc mu: „ty”. Także dzisiaj możemy odczytywać te
słowa jako skierowane do każdego z nas, a każdy może usłyszeć owo: „Ja nie
zapomnę o tobie” – wypowiedziane właśnie do niego.
Są to słowa, które napełniają pociechą i ufnością. Stanowią odpowiedź na pełne lęku
poczucie, które porusza serce: „Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał” (Iz 49, 14).
Ileż razy w Piśmie Świętym, zwłaszcza w Psalmach, modlitwa rodzi się z zagubienia
człowieka, który ma wrażenie, że jego życie nikogo nie obchodzi i zostaje pominięte!
Bolesne poczucie bycia zapomnianym łączy niestety wiele osób, a wśród nich
niemało osób starszych.
Natomiast miłość Boga, która nie zapomina o nikim staje się aktem sprawiedliwości
i odpowiedzią na anonimowość, w której ludzkie życie zbyt często ginie bez śladu.
Zwłaszcza nad życiem wielu osób starszych zdaje się rozciągać zasłona, która
zaciera rysy twarzy i okrywa zapomnieniem Tak dzieje się w domach, w których
króluje samotność, a także w placówkach opiekuńczych, gdzie niepowtarzalność
każdej osoby może zostać sprowadzona do numeru jej łóżka lub do jej choroby.
Obchody Światowego Dnia Dziadków i Osób Starszych są sposobnością do
ponownego odkrycia, że Kościół jest powołany, by być matką wszystkich, oraz że w
każdym wieku można odkryć siebie jako synów i córki Boga. Niech zatem ten Dzień
stanie się zachętą dla wszystkich – zwłaszcza dla młodych – by powrócić do
pięknego zwyczaju odwiedzania swoich dziadków, osób starszych w rodzinie, a
także tych, których nikt nie odwiedza. Zanieście im – wraz z tym orędziem i waszą
obecnością – bliskość i serdeczność Papieża. Sprawcie, aby słowa proroka: „Ja nie
zapomnę o tobie”, przybrały kształt czułego i serdecznego spotkania. „W epoce,
która dąży do przyspieszenia i fragmentaryzacji, ludzkie ciało wciąż domaga się
troski i uznania ze strony rąk zdolnych do czułości, uważnych umysłów i dobrych
słów. Kultura cyfrowa mnoży połączenia i otwiera nowe możliwości spotkania; serce
człowieka zachowuje jednak niezbywalną potrzebę bliskości” (Enc. Magnifica
humanitas, 239).
Kościół zna cierpienie swoich najstarszych synów i córki; dobrze wie, że zbyt często
patrzy się na nich z uprzedzeniem i uważa się ich za ciężar; jest świadomy, że
gospodarka nastawiona na zysk osłabia więzi rodzinne; wie, że wiele osób starszych
zostaje pozostawionych przez dzieci albo zmuszone do migracji albo – w niektórych
przypadkach – do walki na wojnie. Z każdego z tych powodów Kościół z radością
głosi obietnicę Pana: „Ja nie zapomnę o tobie!”
Słodko jest w każdym wieku – a szczególnie wtedy, gdy nie jest się już młodym –
odkrywać, jak powiedział bł. Jan Paweł I, że jesteśmy adresatami „niegasnącej
miłości ze strony Boga. Wiemy, że On zawsze ma oczy otwarte nad nami, także
wtedy, gdy zdaje się panować noc. Jest ojcem; więcej jeszcze – jest matką” (Anioł
Pański, 10 września 1978). Choć taka myśl nie przychodzi nam spontanicznie,
prawdą jest, że nawet w starości nie przestajemy być synami i córkami, dlatego
każdego dnia pozostaje aktualne zaproszenie, by powracać w ramiona Boga, którego
miłość jest zarazem ojcowska i macierzyńska.
Odkrycie czułości Boga u wielu osób dokonuje się w ciągu życia, niekiedy właśnie
na jego ostatnim etapie. Coraz częściej bowiem – inaczej niż w przeszłości – można
dożyć starości, nie mając za sobą rzeczywistego doświadczenia wiary. W takim
przypadku podeszły wiek, ze względu na pytania, które w tym okresie życia
powracają z większą natarczywością, może stać się czasem stosownym, by
rozpocząć albo podjąć na nowo życie duchowe. Na tej nowej drodze można
rozpoznać, że Bóg – jak mówi św. Augustyn – jest „matką, bo grzeje, karmi mlekiem,
bo obejmuje” ( Enarr. in Ps., 26, II, 18) [1]. Ta świadomość pomaga nie wstydzić
się kruchości, która się ujawnia, a także zrozumieć, że wszyscy, zawsze,
potrzebujemy siebie nawzajem oraz żebrzemy o uwagę i troskę. Do Boga, który staje
się bliski i którego uczymy się rozpoznawać w Jego czułości, możemy teraz zwracać
się w modlitwie z synowską ufnością. Nigdy nie jest za późno, by zacząć zwracać
się do Niego. Może to być wielki dar dla wszystkich.
Drodzy seniorzy i drogie seniorki, Papież Franciszek mówił o was jako o „nowym
ludzie” (Katecheza, 23 lutego 2022) [2], ponieważ liczba osób w podeszłym wieku
w dziejach ludzkości nigdy jeszcze nie była tak wielka. Tym ważniejsze jest więc,
abyśmy razem z wami – „nowym ludem” – zastanowili się, jaka może być nasza
misja wtedy, gdy kruchość, towarzysząca człowiekowi od narodzin, zdaje się brać
górę. Pragnę wam powiedzieć: nie lękajcie się kruchości! Właśnie ta słabość kryje
w sobie nową możliwość, która rzuca światło także na inne etapy życia. Kiedy
bowiem kruchość zostaje przyjęta i uznana, „otwiera serce na wzajemne wsparcie i
na przyzywanie Tego, który może obdarzyć tym, czego nie jest w stanie zapewnić
żadna ludzka władza: głębokim pojednaniem serc, a wraz z nim prawdziwym
pokojem” ( Spotkanie ze wspólnotą algierską, Algier, Bazylika Matki Bożej
Królowej Afryki, 13 kwietnia 2026).
W ten sposób możemy przeżywać po chrześcijańsku czas starości: będący
„kruchymi”, a jednocześnie „powołanymi”. Mężczyzna i kobieta mogą bowiem
narodzić się na nowo także w starości (por. J 3, 4-6) i wołać z prorokiem: „W
nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie, w ciszy i ufności leży wasza siła” (Iz 30,
15). Jest to siła, która może stać się wezwaniem, aby dla zapewnienia ludzkiego
współistnienia nie uciekać się do dróg pychy i potęgi, lecz wybierać drogi pojednania
i prawdziwego pokoju. W tym czasie, tak boleśnie naznaczonym przemocą wojenną
i społeczną, wielu pyta, jaki będzie świat, w którym dorastać będą ich wnuki.
Najdrożsi, zachęcam was, abyście zjednoczyli się ze mną w wytrwałej modlitwie o
rychłe nadejście pokoju na całym świecie.
Siostry i bracia w podeszłym wieku, dziękuję wam, że każdego dnia wspieracie mnie
waszymi modlitwami, zwłaszcza gdy odmawiacie Różaniec święty. Odwzajemniam
się z serca modlitwą i pozostawiam wam to życzenie: niech Pan, który nigdy o nas
nie zapomina, zawsze odnawia nas w wierze, nadziei i miłości!

Z Watykanu, dnia 15 czerwca 2026 r.

LEON PP. XIV
_________________________________

[1] Św. Augustyn, Objaśnienia Psalmów. Ps. 1-36 (=PSP, 37), tłum. J. Sulowski,
oprac. E. Stanula, Warszawa 1986, s. 210.
[2] Franciszek, Łaska czasu i przymierze dwóch okresów życia, „L’Osservatore
Romano”, wyd. polskie, nr 3-4 (441)/2022, s. 21.

 

SŁOWO PRZEWODNICZĄCEGO KOMISJI CHARYTATYWNEJ KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI NA NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA (12 kwietnia 2026)

 Siostry i Bracia!

         Dzisiejsza Niedziela, kończąca oktawę Wielkiej Nocy, z woli samego Pana Jezusa jest Świętem Miłosierdzia Bożego. Jak zapisała św. Siostra Faustyna Kowalska, Pan Jezus wyraził pragnienie, aby to święto było „ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników” (Dz. 699). Sami nieustannie przekonujemy się jak bardzo potrzebujemy miłosierdzia oraz wspólnoty, która zaprowadzi do źródła Miłosierdzia oraz pomoże czynić miłosierdzie wobec innych. Jest to także patronalne święto Caritas. Dzisiejsza liturgia ukazuje nam wspólnotę uczniów Jezusa: najpierw zalęknionych, zamkniętych w Wieczerniku, sparaliżowanych strachem i niepewnością, a następnie przemienionych spotkaniem ze Zmartwychwstałym. To spotkanie zmienia wszystko. Lęk ustępuje miejsca odwadze, zamknięcie — otwartości, a smutek — radości. Uczniowie zaczynają żyć nową rzeczywistością, czerpiąc siłę z tajemnicy Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana.

 CZŁOWIEK POTRZEBUJE BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

         Ta tęsknota za wspólnotą i doświadczeniem miłosierdzia jest głęboko uzasadniona. Żyjemy bowiem w czasach, w których coraz bardziej zaczyna dominować lęk. Niestety nie jest to biblijna „bojaźń Boża”, rodząca się z miłości i zaufania, lecz lęk przed rzeczywistością, której źródła tkwią w świecie zła. Obawiamy się wojny, zamachów terrorystycznych, różnych chorób i epidemii. Coraz częściej boimy się także drugiego człowieka, bo zamiast dobra wybiera on zło. Również w naszej ojczyźnie dostrzegamy, jak wielu ludzi — na własną zgubę — świadomie odrzuca i niszczy swoje chrześcijańskie korzenie. Prowadzi to do pogłębiania podziałów, zaniku dialogu i narastającej wzajemnej negacji. Człowiek staje się obojętny na los bliźniego. Taka postawa sprawia, że wielu przyzwyczaja się do życia w grzechu, a niektórzy wręcz zaczynają się nim szczycić. W końcu, godzi to w samą godność człowieka, którego Bóg „stworzył na swój obraz i podobieństwo”.

 BÓG WIERNY I MIŁOSIERNY

        Święto Miłosierdzia przypomina nam, że mimo tej bolesnej rzeczywistości Pan Bóg nie pozostawia nas samych. Jest Bogiem wiernym i miłosiernym, który nieustannie objawia swoją miłość w sposób konkretny i namacalny. Tajemnica paschalna, którą w tych dniach przeżywamy, otwiera przed nami możliwość autentycznej przemiany serca. Pozwala nam na nowo odkryć, jak wiele Bóg dla nas uczynił i jak wielką cenę zapłacił za nasze zbawienie. Dar Zmartwychwstałego Chrystusa — dar absolutnie konieczny każdemu człowiekowi — rodzi w nas wdzięczność i rozpala miłość. Jednocześnie Bóg zasiewa w naszych sercach nadzieję, dzięki której jako najwyższego dobra pragniemy Królestwa niebieskiego i życia wiecznego. Ta nadzieja nie jest ucieczką od rzeczywistości, ale siłą, która pozwala ją przemieniać. Święty Piotr w dzisiejszym Liście zachęca nas, abyśmy błogosławili Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa: „On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei” (1 P 1,3). Dlatego nasze serca i oczy wiary kierujemy ku Bogu Ojcu, który od samego początku objawia się jako Bóg miłosierny, a w pełni czasów zesłał swojego Syna, narodzonego z Maryi Dziewicy, aby w sposób ostateczny objawić swoją miłość miłosierną. Jezus Chrystus jest nie tylko obrazem Bożego Miłosierdzia, ale sam jest Miłosierdziem Ojca, które stało się Ciałem. Wpatrując się w Jego oblicze, możemy doświadczyć miłości Trójcy Przenajświętszej i powtórzyć za św. Janem: „Bóg jest miłością” (1J 4, 8.16).

 CHRYSTUS ŹRÓDŁEM POKOJU I PRZEBACZENIA

         Dziś, stając duchowo pod krzyżem Chrystusa, obok Maryi i św. Jana oraz wpatrując się w Jego przebity bok, z którego wypłynęła zbawcza krew i ożywiająca woda, możemy — oczami wiary i sercem otwartym na słuchanie — dostrzec ostateczne słowo Boga skierowane do świata. Jest to słowo, które zostało niejako wydobyte wraz z włócznią żołnierza i z niezachwianą mocą objawia nam miłosierną miłość Boga. Cierpienie, męka, śmierć na krzyżu oraz zmartwychwstanie objawiły zbawczą moc Paschy Chrystusa. Dlatego pierwszym słowem jakie Zmartwychwstały Pan skierował do Apostołów zgromadzonych w wieczerniku, było pozdrowienie: „Pokój wam!” (J 20,19c). W ten sposób także i my otrzymujemy Pokój serca, który Chrystus przynosi, aby stał się on trwałym stanem ducha tych wszystkich, którzy w Niego uwierzyli. Przekazywanie tego Pokoju całemu światu i głoszenie Miłosierdzia, staje się zadaniem i treścią życia Kościoła. Dlatego Apostołowie słyszą słowa: „Weźmijcie Ducha świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.” (J 20,22b-23). Potrójne pozdrowienie „Pokój wam”, skierowane do pełnych obawy i lęku Apostołów, ukazuje, że Zmartwychwstały Pan wychodzi na spotkanie każdej ludzkiej słabości. A jednocześnie odsłania przed nami tajemnicę działania Bożego Miłosierdzia. Miłosierny Jezus daje radość, wzbudza przebaczenie i pociesza w strapieniu. Z uwagą przyglądamy się także Tomaszowi, który na zaproszenie Zmartwychwstałego wkłada rękę do Jego boku. Dotyka Serca. I w tej chwili wszystko staje się jasne i proste. „Pan mój i Bóg mój”. To, co dla oczu było niejasne i niezrozumiałe, po spotkaniu z Sercem Chrystusa, nabiera zupełnie innego wymiaru. Doświadczenie Bożego Miłosierdzia, to dotknięcie Jezusa Chrystusa w Jego ranach. Sakrament pokuty i pojednania umożliwia takie właśnie spotkanie – osobiste, uzdrawiające i przemieniające.

 MIŁOSIERDZIE W CODZIENNOŚCI

         Kontemplując otwarte Serce Zbawiciela i dotykając Serca Zmartwychwstałego Pana, uczymy się języka, którym możemy przemawiać do współczesnego świata. Jest to język miłości, który zakłada pełnienie woli Bożej zawartej w przykazaniach. Na taką postawę składa się wiele cnót, z których najważniejsze to: wiara, nadzieja i miłość oraz pokora i skrucha. Bóg nie toleruje grzechu i nie ma w Nim przyzwolenia na zło, ale pełen Miłosierdzia akceptuje i afirmuje człowieka, który podejmuje drogę nawrócenia. Jest prawdą, że są grzechy, których skutków nie umiemy cofnąć, chociaż bardzo byśmy tego chcieli. Jednak postawa ufności wobec Bożego Miłosierdzia pozwala nam żyć nadzieją, że sam Bóg wyprowadzi z tego jakieś dobro. Bóg nigdy nie ustaje w przebaczaniu - to raczej my ustajemy w proszeniu o przebaczenie. Kiedy Bóg widzi, że Jego łaska nie została właściwie przyjęta, a serce pozostało zamknięte na jej działanie, On nas nie odrzuca, ale ciągle oczekuje i ciągle przebacza. Boże Miłosierdzie zawsze jest potężniejsze niż grzech, niż nasza świadomość winy i poczucie grzeszności. W takich chwilach pozostaje nam wołać słowami Psalmisty: „Stwórz o mój Boże we mnie serce czyste”. A gdy tylko z naszej strony pojawi się przyzwolenie, Miłosierny Lekarz dokonuje scalenia serca rozdartego przez grzech, zasiewając tam swoje Miłosierdzie. Nowe serce, obdarowane miłosierdziem, staje się zdolne, by miłosierdzie przekazywać dalej. W ten sposób jesteśmy wezwani do urzeczywistniania wyobraźni miłosierdzia i do stawania się prawdziwymi uczniami — misjonarzami Miłosierdzia.

 CARITAS – ŚWIADCZYĆ MIŁOSIERDZIE NAJUBOŻSZYM

 W dniu patronalnego święta Caritas Kościoła w Polsce zatrzymujemy się, aby jeszcze bardziej uświadomić sobie to wyjątkowe powołanie. Z głęboką wdzięcznością kierujemy dziś nasze myśli ku wolontariuszom Caritas, których codzienne zaangażowanie stanowi czytelne i wiarygodne świadectwo miłosierdzia wcielanego w życie. Podejmowana przez nich posługa, często cicha i niezauważalna, przynosi owoce nie tylko w postaci ulgi w cierpieniu i realnej pomocy osobom potrzebującym, lecz także staje się źródłem duchowego wzrostu samych wolontariuszy. Caritas pozostaje niezmiennie otwarta zarówno na tych, którzy pragną nieść pomoc, jak i na tych, którzy jej potrzebują. Wiarygodność wspólnoty Kościoła mierzy się bowiem tym, na ile miłosierdzie staje się w niej codzienną praktyką, a nie jedynie hasłem czy deklaracją. Tam, gdzie miłość bliźniego przybiera formę konkretnego działania, tam Ewangelia staje się żywa i czytelna. Dlatego zachęcam młodzież oraz nauczycieli do rozwijania Szkolnych Kół Caritas, które poprzez zaangażowanie w dzieła miłosierdzia kształtują wrażliwość sumień i uczą odpowiedzialności za wspólne dobro. Dorosłych natomiast zapraszam do włączania się w Parafialne Zespoły Caritas, gdzie każdy, kto może ofiarować swój czas, doświadczenie i umiejętności, z pewnością odnajdzie swoje miejsce w tak bardzo dziś potrzebnej służbie drugiemu człowiekowi. Dzisiejsze święto jest też okazją, aby bliżej poznać aktualną działalność Caritas. Jest ona Instytucją, która w Polsce angażuje około 20 000 pracowników i 60 000 wolontariuszy. Pozwala to na pomaganie przez 365 dni w roku i towarzyszenie potrzebującym w każdym wieku.

 DZIAŁALNOŚĆ KRAJOWA

         Caritas w Polsce prowadzi ponad 1600 placówek, niosąc pomoc osobom w trudnej sytuacji życiowej. Seniorzy otrzymują wsparcie żywnościowe, opiekę oraz możliwość aktywizacji w klubach seniora. Osobom w kryzysie bezdomności zapewniane są noclegownie, posiłki, dostęp do łaźni, podstawowej opieki medycznej oraz pomoc interwencyjna, szczególnie w okresie zimowym. Osoby z niepełnosprawnościami korzystają z rehabilitacji, warsztatów terapii zajęciowej i wypożyczalni sprzętu medycznego. Pomoc długoterminowa realizowana jest w ponad 260 placówkach, takich jak hospicja, zakłady opiekuńczo-lecznicze i domy stałej opieki, gdzie zapewniane jest kompleksowe wsparcie medyczne, pielęgnacyjne i duchowe. Jedną z najstarszych inicjatyw Caritas jest Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, które od ponad 30 lat wspiera dzieci z najuboższych rodzin. Środki z tej akcji finansują m.in. Wakacyjną Akcję Caritas, programy stypendialne „Skrzydła” i „Dwa Talenty” oraz działalność ok. 500 placówek opiekuńczych. W 2025 roku z letniego wypoczynku skorzystało ponad 19 tys. dzieci, a wsparcie stypendialne otrzymało blisko 1370 osób. Caritas prowadzi również 97 świetlic środowiskowych, zapewniając dzieciom posiłki, pomoc w nauce i wsparcie psychologiczne. Samotne matki otrzymują pomoc materialną, prawną i psychologiczną oraz wsparcie w usamodzielnianiu się. Migranci mogą liczyć na pomoc materialną, prawną, psychologiczną i zawodową. Działania Caritas wzmacniają także lokalne społeczności i wolontariat, będąc wyrazem solidarności i odpowiedzialności społecznej.

  POMOC ZAGRANICZNA

         Caritas Polska realizuje programy pomocowe w niemal 30 krajach świata, reagując na kryzysy humanitarne i wspierając najbardziej potrzebujących. Kluczową inicjatywą jest Program Rodzina Rodzinie, który od 2016 roku zapewnia regularne wsparcie finansowe rodzinom dotkniętym wojną i ubóstwem, m.in. w Syrii, Libanie, Palestynie i na Ukrainie. Program umożliwia zaspokojenie podstawowych potrzeb oraz rozwój drobnej przedsiębiorczości, przywracając beneficjentom godność i samodzielność. W ciągu 10 lat wsparcie otrzymało ponad 60 tys. rodzin i ponad 1100 drobnych przedsiębiorców. Ważnym elementem pomocy zagranicznej jest także Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, z którego część środków od 1996 roku trafia do dzieci w najuboższych regionach świata. W 2025 roku pomoc objęła m.in. dzieci na Kubie, ofiary huraganu, finansując dożywianie, pomoc psychospołeczną i wyposażenie ok. 40 świetlic.

 WOLONTARIAT

         Wolontariat Caritas to konkretna forma miłosierdzia, polegająca na ofiarowaniu czasu i umiejętności osobom w potrzebie. Wolontariusze działają poprzez Parafialne Zespoły Caritas oraz Szkolne Koła Caritas, wspierając osoby starsze, chore, bezdomne, migrantów oraz dzieci i młodzież. Inicjatywy takie jak „Tak. Pomagam!” czy programy stypendialne łączą pomoc doraźną z długofalowym wsparciem, budując postawy odpowiedzialności i wrażliwości społecznej. Caritas nie działa sama. Jest ona reprezentantem wszystkich ludzi dobrej woli. Dziękując wszystkim pracownikom, woluntariuszom i wspierającym tę miłosierną działalność, polecam ich posługę Zmartwychwstałemu Panu. Niech Pan Bóg wszystkim błogosławi! A Maryja, Matka Miłosierdzia, niech wyprasza nam radość i pokój!

bp Krzysztof Chudzio

Przewodniczący Komisji Charytatywnej Konferencji Episkopatu Polski

  

List Rektora KUL na Wielkanoc 2026

Bóg Ojciec wzorem dla ojca rodziny Uroczystość zmartwychwstania Jezusa Chrystusa jest świętem nieograniczonej miłości Boga do człowieka. Stwórca tak umiłował każdego z nas, że nie mógł pozwolić, aby nasze życie kończyło się unicestwieniem. Patrząc dzisiaj na krzyż i pusty grób, odczuwamy wdzięczność wobec Boga, który wyprowadził z grobu swojego umiłowanego Syna, aby w ten sposób uwolnić każdego człowieka od grzechu i śmierci. Postąpił jak prawdziwy ojciec ratujący dzieci przed nieszczęściem. Przypominanie pełnej prawdy o ojcowskiej miłości Boga jest niezwykle ważne w czasach dotkniętych kryzysem ojcostwa. Dziecko od wczesnego dzieciństwa powinno kształtować swoje postawy, mając wzór osobowy w postaci własnych rodziców, w tym ojca. Ojciec wychowuje całym sobą, swoją osobowością, cechami charakteru, tym jak odnosi się do ludzi, do swojej żony i jakie ma relacje z dzieckiem. Ta niezastąpiona rola ojca w rodzinie jest wciąż niedoceniana, a mężczyźni, często nawet nieświadomie, boją się podjąć wymagań związanych z tym zadaniem lub też nie są do niego właściwie przygotowani. Zdarza się często, że ojciec choć przebywając w domu jest nieobecny dla dziecka. Zajmuje się nieustannie pracą zawodową, korzysta przesadnie z mediów lub popadł w uzależnienia. Z wszelkich dostępnych badań wynika, że relacje dzieci z ojcami są dużo gorsze niż z matkami. Badania psychologiczne wskazują na liczne negatywne konsekwencje nieprawidłowych postaw ojców wobec dzieci. Należą do nich: słabe wyniki w nauce, negatywny obraz siebie, poczucie zaniedbania, samotności i niezrozumienia przez innych, niska empatia i kompetencje społeczne, podatność na wpływy rówieśnicze, stosowanie przemocy fizycznej, wykluczenie i niedostosowanie społeczne, a nawet zaburzenia nerwicowe i psychiczne. Obraz złego ojca rodziny ma też często wpływ na tworzenie błędnego obrazu Boga jako surowego, pozbawionego współczucia i niezainteresowanego człowiekiem albo czyniącego z niego niewolnika lub sługę. Kwestia odpowiedzialnej postawy ojcowskiej może być analizowana pod różnym kątem: psychologicznym, pedagogicznym czy socjologicznym. W naszym wielkanocnym rozważaniu pragniemy spojrzeć na to zagadnienie jako wyznawcy wiary chrześcijańskiej w sposób najgłębszy z możliwych, odwołując się do prawdziwego obrazu Boga, tak jak przedstawia go od wieków myśl teologiczna. Nasz Bóg nieprzypadkowo nazywany jest Ojcem który, za pośrednictwem Syna pragnie z wszystkich ludzi uczynić w pełni swoje dzieci, otaczając je płaszczem nieograniczonej miłości. Przyjrzyjmy się relacji między Bogiem Ojcem a Synem Bożym, która powinna być wzorem dla stosunków międzyludzkich. Następnie popatrzmy na relację ojcowską między Bogiem i  ludźmi, która z  kolei powinna znaleźć odzwierciedlenie w  postawie każdego ojca rodziny. 1. Bóg jako Ojciec Syna Bożego – kochający, wierny, ratujący Można powiedzieć, że Bóg Ojciec jest kwintesencją ojcostwa, ponieważ jest ojcem pierwszym i wiecznym. Istniał zawsze jako ojciec swojego wiecznego Syna. Gdy Syn Boży przyszedł na świat przyjmując ludzką postać, objawił ludzkości prawdę o swoim boskim Ojcu. To, co mówił sam Jezus Chrystus, pozwala najlepiej poznać, jakim Ojcem jest Bóg i jaka relacja łączy go z Synem. Jezus zwracał się do Boga słowem „Abba”, które możemy przetłumaczyć jako „Tatuś”. Wyraża ono więź bardzo bliską i pełną miłości oraz zaufania. Jezus mówił wręcz: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” ( J 10, 30). W czasie swojej publicznej działalności nieustannie podkreślał, że wszystko, co mówi i czyni, pochodzi od Ojca, który Go posłał na świat i dał działać swoją mocą. Bóg Ojciec również głosił swoją wielką miłość do Syna i pełną z nim jedność. Pamiętamy jak podczas chrztu Jezusa w Jordanie odezwał się głos z nieba: „Oto mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie” (Mt 3, 17). W jednym ze swoich tekstów Ojciec Święty Jan Paweł II pisał: „Relacja Jezusa z Ojcem jest niepowtarzalna. On wie, że zawsze będzie wysłuchany; wie, że przez Niego Ojciec objawia swą chwałę, nawet wtedy, gdy ludzie w to wątpią. […]. Znajdujemy to wszystko w epizodzie wskrzeszenia Łazarza: „Usunięto kamień, a Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz’ ( J ll, 40-42)”. Ostateczne wsłuchanie się Ojca w Syna osiągnęło kulminację w chwili zmartwychwstania, gdy Bóg podniósł swojego Syna z uniżenia śmierci, wyprowadził z grobu, wywyższył i posadził po swojej prawicy w Niebie. 2. Bóg jako ojciec ludzi – obecny, wychowujący, miłosierny Pełna miłości, jedności, wzajemnego zaufania i współdziałania relacja pomiędzy Bogiem Ojcem i  Synem Bożym jest wzorem dla relacji rodzica ze  swoim dzieckiem. Bóg daje nam też bezpośrednio przykład odnoszenia się ojca do dzieci. Rozciąga miłość do swojego Syna na wszystkich ludzi, których stworzył. W 1 Liście św. Jana czytamy: „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy” (1 J 3,1). Przyjrzyjmy się cechom tej ojcowskiej postawy Boga wobec całej ludzkości, która pokazuje, jaki powinien być ojciec rodziny. Pierwszą z nich jest wieczna obecność i towarzyszenie. Wyraża to imię Boga objawione w krzewie ognistym Mojżeszowi: „Jestem, który jestem” (Wj 3, 14). Bóg jest wzorem ojca stale będącego przy swoich dzieciach, prowadzącego ich, a nieraz nawet niosącego na swych ramionach, gdy stracą siły. Druga cecha ojcostwa Boga wobec ludzi to pełnienie roli swoistego wychowawcy, w której nieograniczona miłość łączy się ze sprawiedliwością. Jeżeli jest taka konieczność Bóg upomina i karze, ale czyni to zawsze dla dobra i rozwoju człowieka. Podkreślenia wymaga fakt, że Bóg wychowuje nas do wolności, chcąc wyzwolić nas z grzechu. Fundamentem Jego wychowania jest miłość i dialog z człowiekiem. Trzecia z cech Boga Ojca to miłosierdzie i przebaczenie. Najlepiej ilustruje ją przypowieść o synu marnotrawnym, na którego powrót ojciec czekał z tęsknotą i miłością. Mimo zatracenia się, zejścia na złą drogę, syn marnotrawny mógł liczyć na swojego ojca, na to, że ten będzie czekał i przyjmie go z powrotem pod swój dach. Ojcostwo Boga jest zawsze gotowe przyjąć grzeszne i zagubione dziecko, gdy zwróci się do niego z pokorą i żalem. Z miłosierdziem Boga wiąże się też czwarta cecha jego ojcostwa wobec wszystkich ludzi, mianowicie chęć ich ostatecznego uratowania i zbawienia. Właśnie to pragnienie Boga Ojca stało się powodem posłania na ziemię swojego Syna, a następnie Jego śmierć i zmartwychwstanie. W ten sposób Bóg pokazał, że prawdziwy ojciec pragnie zawsze ratować swoje dziecko i chce dla niego pełni szczęścia. Niech ta refleksja nad postawą Boga Ojca wobec nas ludzi stanie się zachętą do radosnej realizacji powołania do bycia ojcem rodziny. Chcemy przecież, aby nasze rodziny miały ojców obecnych, zaangażowanych w  wychowanie dzieci; wymagających, ale wyrozumiałych; karzących, ale z miłością; miłosiernych i zawsze podających pomocną dłoń. 3. Uniwersytet katolicki jako szkoła odpowiedzialnego rodzicielstwa Uniwersytet katolicki jako uczelnia oparta na wartościach chrześcijańskich powinien być zaangażowany w przygotowanie do życia w rodzinie. Jego zadaniem jest nie tylko przekazanie wiedzy, ale także kształtowanie postaw rodzicielskich. Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II od lat stara się właściwie odczytywać i realizować to szczególne powołanie. Służą temu badania teologów, psychologów i socjologów. Działa specjalny Instytut Nauk o Rodzinie, który ma na celu pogłębienie rozumienia rodziny i szczególnych zadań spoczywających na osobach, które ją tworzą, a także wypracowanie praktycznych metod umożliwiających funkcjonowanie rodzin w duchu chrześcijańskiej miłości i odpowiedzialności. Otoczmy modlitwą tę wychowawczą rolę naszej uczelni. Prośmy także Boga o dobrych ojców rodzin w naszej ojczyźnie. Boże, nasz najlepszy Ojcze, daj nam ojców według Twojej woli: nieustannie obecnych, kochających, wymagających i wyrozumiałych, zaangażowanych i odpowiedzialnych, mających autorytet i  pełnych poświęcenia. Niech nasze ojcostwo będzie takie, jak ojcostwo Boga, który kocha swoje dzieci i chce, by były blisko Niego; cierpliwie wychowuje i oczekuje na nie, gdy pobłądzą; poszukuje i przebacza. Wdzięczni Bogu za Jego czuwanie nad światem i pełne miłości podtrzymywanie nas w istnieniu przeżyjmy te Święta Wielkanocne ze świadomością, że mamy w niebie Ojca, który nas stworzył i ocalił, który z nami nieustannie jest i nas rozumie. Niech ojcostwo Boga, który dla ludzi własnego Syna nie oszczędził, będzie wsparciem dla naszych rodzin, dla całej ojczyzny, dla Kościoła i dla naszej uczelni. Boże Ojcze Syna Twojego i nasz Ojcze, błogosław, strzeż i prowadź ku zmartwychwstaniu, które zaczyna się już teraz w naszej codzienności.

Rektor KUL Ks. prof. dr hab. Mirosław Kalinowski

Komunikat z 404. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski

 W dniach od 10 do 12 marca 2026 roku odbyło się w Warszawie, pod przewodnictwem abp. Tadeusza Wojdy SAC, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, 404. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski. W spotkaniu wzięli udział abp John Joseph Kennedy, sekretarz Dykasterii Nauki Wiary, abp Antonio Guido Filipazzi, nuncjusz apostolski w Polsce oraz zaproszeni przedstawiciele różnych episkopatów Europy.

 1. Tematem przewodnim Zebrania była parafia rozumiana nie tylko jako jednostka administracyjna Kościoła, ale przede wszystkim jako wspólnota człowieka z Bogiem i ludzi między sobą. Rodzi się ona z głoszonego kerygmatu, wyraża w celebracji i realizuje w codziennym życiu jej członków. Jest wspólnotą uświęcenia i braterstwa, otwartą, służebną i nastawioną na misję. Szukając rozwiązań dla aktualnych wyzwań, biskupi skoncentrowali się na kluczowych obszarach funkcjonowania parafii: inicjacji chrześcijańskiej i wymiarze liturgiczno-modlitewnym, Słowie Bożym i katechezie parafialnej, braterstwie i diakonii miłości oraz zarządzaniu parafią na sposób synodalny. Biskupi wskazali m.in. na potrzebę zmiany mentalności duchowieństwa i wiernych, która umożliwi skuteczne działanie instytucjonalne i wspólnotowe parafii, a także konieczność stałej formacji do dzielenia odpowiedzialności za parafię oraz potrzebę optymalizacji działania struktur synodalnych, zwłaszcza parafialnych rad duszpasterskich i ekonomicznych. Swoimi doświadczeniami w tych tematach podzielili się również zaproszeni goście z zagranicy.

2. Biskupi zatwierdzili hasło nowego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce na rok 2026/2027, które brzmi: „Parafia wspólnotą misyjną”. Zgodnie z wytycznymi dokumentu końcowego Synodu o synodalności, program ma służyć odnowie parafii w kluczu synodalnym i misyjnym.

 3. Biskupi z wielką uwagą monitorują zmiany dotyczące lekcji religii w szkole wprowadzone z naruszeniem prawa. W trosce o wychowanie młodego człowieka apelują o wprowadzenie obligatoryjnego wyboru pomiędzy lekcją religii a etyką. Przyjęto wiadomość o zatwierdzeniu przez Komisję Wychowania Katolickiego programu nauczania religii w szkole przygotowanego według zmienionej podstawy programowej. Nowe programy i podręczniki będą wprowadzane w życie od 1 września 2027 roku. Biskupi podkreślili konieczność prowadzenia katechezy parafialnej obejmującej nie tylko dzieci i młodzież, ale także dorosłych. Poważny niepokój budzą pojawiające się informacje o możliwości wprowadzenia obowiązkowej edukacji zdrowotnej. Biskupi przypominają, że tego rodzaju edukacja, ze względu na niektóre treści dotykające przekonań światopoglądowych i religijnych oraz zasad etycznych i moralnych, powinna być pozostawiona decyzji rodziców.

 4. Po zakończonych konsultacjach z Konferencją Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce oraz Konferencją Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce i zawarciu stosownych porozumień z tymi gremiami, biskupi podjęli decyzję o ustanowieniu Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce oraz nadaniu jej kościelnej publicznej osobowości prawnej. Przyjęte zostały zasady jej działania oraz statut. Dokumenty te otwarły drogę prawną do powołania przewodniczącego Komisji i podjęcia dalszych procedur.

5. Biskupi podjęli decyzję o otwarciu w Akademii Katolickiej w Warszawie Studium przygotowującego do posługi uwalniania duchowego. Trwające 3 semestry studium będzie ofertą skierowaną wyłącznie do prezbiterów, którzy otrzymają rekomendację własnego ordynariusza. Program studium składać się będzie zarówno z wykładów, jak i warsztatów praktycznych obejmujących wiedzę z zakresu teologii, filozofii, prawa kanonicznego, psychologii i psychiatrii. Studium rozpocznie działalność od nowego roku akademickiego.

 6. Wobec napiętej i skomplikowanej sytuacji międzynarodowej, a zwłaszcza wojny w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, biskupi – w łączności z papieżem Leonem XIV – apelują o nieustawanie w modlitwie o pokój na świecie, a także o wszechstronną pomoc tym, którzy w konsekwencji działań zbrojnych najbardziej jej potrzebują. Jednocześnie dziękują za ofiarność i wszelką pomoc, której wierni w naszym kraju udzielili potrzebującym za pośrednictwem Caritas Polska, Caritas diecezjalnych oraz innych organizacji charytatywnych Kościoła. Wyrażając wdzięczność wszystkim, którzy dbają o bezpieczeństwo naszej Ojczyzny, biskupi jednocześnie apelują, by kierując się troską o dobro wspólne podejmować wysiłki służące przezwyciężaniu podziałów i uspokojeniu napięć społecznych w naszym kraju, co jest podstawą zachowania pokoju i bezpieczeństwa narodowego.

 7. 13 kwietnia br. będziemy przeżywać 40. rocznicę odwiedzin św. Jana Pawła II w rzymskiej synagodze. Z tej okazji Konferencja Episkopatu Polski skierowała do wiernych list o relacji Kościoła katolickiego do Żydów i judaizmu.

 Celebrując Mszę Świętą w Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie, w 400. rocznicę założenia Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego à Paulo oraz 400-lecie istnienia tamtejszej parafii, biskupi polecali Bogu wszystkie sprawy Kościoła i Ojczyzny a rodakom w kraju i na emigracji udzielili pasterskiego błogosławieństwa.

 

Podpisali pasterze Kościoła katolickiego w Polsce obecni na 404. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski.

  Warszawa, 12 marca 2026 roku

 

 Za zgodność:

  X Marek Marczak Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski

  

Słowo Przewodniczącego Zespołu KEP
ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych – Bpa Tadeusza Bronakowskiego
na Niedzielę 59. Tygodnia Modlitw o Trzeźwość Narodu

Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia!

 Kościół w Polsce od ponad pół wieku zachęca wierzących, aby przygotowując się do Wielkiego Postu modlili się w sposób szczególny w intencji trzeźwości narodu. Odpowiadając na to wezwanie rozpoczynamy dzisiaj 59. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu pod hasłem „Polska silna wiarą i trzeźwością”.

Czym kierujemy się podejmując tę ważną inicjatywę? Czy jest to tylko wierność wieloletniej tradycji? Przede wszystkim kieruje nami chrześcijańska miłość. Ona zobowiązuje nas do troski o los doczesny i wieczny bliźnich. Motywuje nas odpowiedzialność za los Ojczyzny, która „albo będzie trzeźwa, albo nie będzie jej wcale” (bł. ks. Bronisław Markiewicz). Prowadzi nas wiara, że Bóg wysłucha naszych modlitw i da nam Ojczyznę silną wiarą i trzeźwością. Modlimy się o to zawsze, ale właśnie Tydzień Modlitw jest wyjątkowym czasem mobilizacji, aby wspólnie wołać do Boga o zwycięstwo nad wadami narodowymi, w tym nad niszczącym nasz naród pijaństwem. Ono tak często jest bagatelizowane, a nawet przez wielu kultywowane i przewrotnie traktowane, jakby było synonimem wolności.

Odpowiedzmy zatem na ważne pytanie, czym jest pijaństwo? Obrazowo można je porównać do prostej i szybkiej autostrady prowadzącej do śmiertelnej choroby, jaką jest alkoholizm. Tą autostradą porusza się każdy, kto pije alkohol ryzykownie i szkodliwie. Eksperci obliczyli, że pijaństwo to jednorazowe spożycie 60g etanolu w przypadku mężczyzn i 40g w przypadku kobiet. Oprócz osób już uzależnionych, w Polsce jest ponad dwa miliony tych, którzy mają problemy alkoholowe z powodu braku trzeźwości. Mowa o osobach systematycznie nietrzeźwych, bo pojedynczych epizodów pijaństwa jest znacznie więcej – dotyczy to nawet 2/3 populacji dorosłych w ciągu miesiąca.

Pijacy to osoby, które jeszcze nie są uzależnione, czyli w każdej chwili mogą sami przestać pić. To zależy tylko od ich decyzji. Dopiero w fazie choroby alkoholowej konieczne jest specjalistyczne leczenie i terapia. To właśnie pijacy czynią najwięcej szkód, a przecież tych wszystkich strat ekonomicznych, zdrowotnych, społecznych i moralnych łatwo można uniknąć. Wystarczy praktykować trzeźwość, czyli być abstynentem, bądź zachować umiar. Umiar to sięganie po alkohol bardzo rzadko, w bardzo małych, wręcz symbolicznych ilościach. Jednak nawet ci, którzy umiarkowanie korzystają z napojów alkoholowych, powinni pamiętać, że każda – nawet mała ilość alkoholu, może okazać się szkodliwa dla ich zdrowia. Naukowcy ostrzegają, że nie można określić bezpiecznej dawki alkoholu dla człowieka.

Zwykle wejście na drogę zniewolenia zaczyna się z pozoru niewinnie. Człowiek mówi sobie na przykład, że „jedno piwo wieczorem na pewno mi nie zaszkodzi”. Z czasem wypitego alkoholu jest coraz więcej i coraz więcej problemów powodujących ogromne straty. Mimo tego wiele osób nie chce zejść z tej niebezpiecznej drogi.

Trzeba też pamiętać, że przeciwko cnocie trzeźwości występuje nie tylko ten, kto nadużywa alkoholu, ale każdy, kto sięga po napoje alkoholowe nie zważając na przeciwskazania. Dotyczy to na przykład dzieci i młodzieży do 18 roku życia, kobiet w stanie błogosławionym, czy kierowców.

Każdy dzień Tygodnia Modlitw o Trzeźwość Narodu ma wyznaczoną intencję. Dzisiaj modlimy się za Polaków, aby wiarą i trzeźwością budowali silną Ojczyznę i gorliwie wypełniali Jasnogórskie Śluby Narodu. Jesteśmy świadomi, że ciąży na nas zaszczytny obowiązek wierności Ślubom, w których nasi przodkowie przyrzekali walczyć z wadami narodowymi, w tym z pijaństwem i przyrzekali zdobywać cnoty. W tym roku w sierpniu świętować będziemy 70. rocznicę tego historycznego wydarzenia. Dla nas wierzących Polaków to nie tylko historia, ale aktualne zobowiązanie, które pragniemy realizować aż do zwycięstwa nad złem. Bł. Prymas Stefan Wyszyński mówił, że w Jasnogórskich Ślubach „wypowiedzieliśmy całą naszą wiarę w Boga, gorącą miłość ku Matce Chrystusowej, potężną wolę wierności i służby w Kościele Chrystusowym”. W Jasnogórskich Ślubach „tętni ta sama żywa krew narodu, który umiał [kiedyś] wylewać ją w obronie chrześcijaństwa na polach bitew”. A dzisiaj nasz naród – wierny Chrystusowi i trzeźwy, ma budować silną Ojczyznę, która będzie pomagać wszystkim Polakom zdążać do Ojczyzny w niebie.

Ważną sprawą jest, abyśmy pielęgnowali to wspaniałe chrześcijańskie dziedzictwo na wzór wielkich synów i córek polskiego narodu, na wzór świętych i błogosławionych apostołów trzeźwości, na czele z bł. kard. Stefanem Wyszyńskim. On wołał, aby odważnie walczyć z wadami narodowymi, które jak „największe kamienie ciążą na grobie niejednego sumienia i niejednej formacji społecznej”. Za te grzechy pragniemy dzisiaj Bogu wynagradzać. Oprócz gorliwej modlitwy ofiarujmy też wspaniały dar duchowy, jakim jest decyzja o dobrowolnej abstynencji od alkoholu na czas Wielkiego Postu, a może nawet i na całe życie. Abstynencja to tarcza ochronna przed uzależnieniem. To świadectwo wolności wewnętrznej i wyobraźni miłosierdzia. To wyraz patriotycznej postawy, która dobro Ojczyzny stawia na pierwszym miejscu.

To dobrze, że sprawa ochrony trzeźwości Polaków coraz głośniej wybrzmiewa w przestrzeni publicznej. Każde działanie na rzecz trzeźwości jest cenne, bo trzeźwość jest dobrem narodowym , które trzeba szczególnie chronić. Cieszymy się wszelkimi inicjatywami promującymi postawy trzeźwościowe. Prosimy wszystkich ludzi dobrej woli – których nie brakuje w naszej Ojczyźnie – aby pamiętali, że jednym z najważniejszych obecnie przejawów miłości bliźniego jest troska o wychowanie w abstynencji młodego pokolenia oraz troska o skarb trzeźwości w odniesieniu do ludzi dorosłych. W Kościele, w rodzinach, we władzach państwowych i samorządowych mamy wiele osób kompetentnych, zatroskanych o trzeźwość narodu. Współpraca i integracja ich wysiłków ma szansę przyczynić się do powstania narodowej koalicji ludzi dobrej woli – małżonków i rodziców, księży, psychologów i pedagogów, polityków i samorządowców, ludzi kultury i mediów, Kościołów – na rzecz troski o trzeźwość naszego społeczeństwa (Przesłanie Narodowego Kongresu Trzeźwości).

Umiłowani!

W pierwszym czytaniu słyszeliśmy, że Bóg stwarzając człowieka obdarzył go darem wolności. Natchniony autor Księgi Syracha pisze: „Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. (…) Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane” (Syr 15,14-17). Rozważmy, jak wielka odpowiedzialność wiąże się z darem wolności! Co wybiorę – życie czy śmierć? Szczęście i błogosławieństwo czy śmierć i przekleństwo? Co wybiorę – nietrzeźwość, sidła nałogu, przegrane życie czy trzeźwość, prawdziwą wolność, piękne życie tu na ziemi i szczęście wieczne w niebie? To zależy od każdego z nas. Naszym celem jest niebo, o którym św. Paweł Apostoł pisze: „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1Kor 2,9).

W Tygodniu Modlitw o Trzeźwość Narodu módlmy się, aby Polacy podjęli trud odnowy moralnej, a praktykując trzeźwość coraz bardziej wzrastali w Chrystusowej wolności.

Bp Tadeusz Bronakowski

 

Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia. Drodzy diecezjanie!

W odczytanej przed chwilą perykopie ewangelicznej usłyszeliśmy o dwóch ważnych i cennych darach, jakie otrzymujemy od Boga. Są nimi sól i światło. Sól nadaje smak pokarmom i zachowuje je przed zepsuciem, światło natomiast ogrzewa i oświeca. Słowo Boże zwraca jednak naszą uwagę na głębsze znaczenie tych darów. Obraz soli i światła to nauka jaką otrzymuje każdy z nas od Chrystusa. Jako Jego uczniowie nosimy w sobie jej niepowtarzalny „smak”. Naszym zaś zadaniem jest to, by nie zatrzymywać Chrystusowej nauki dla siebie, ale należy przenosić ją tam, gdzie życie utraciło swój smak i panuje ciemność. Dlatego jesteśmy uczniami i misjonarzami – jak przypomina hasło tegorocznego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce.

Solą ziemi i światłem świata był i jest bł. kard. Stefan Wyszyński. Możemy o nim powiedzieć, iż tak jak św. Paweł o sobie mówił mieszkańcom Koryntu, że nie przybył, aby błyszczeć słowem i mądrością, ale głosić Boże słowo, nie znał niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego, stawał przed ludźmi w słabości i bojaźni, by ukazywać moc Bożą (por. 1Kor 2,1-5). A jednak został nazwany Prymasem Tysiąclecia, ponieważ Jego pasterska posługa w naszej Ojczyźnie była niczym sól i światło, bo dawała ludziom smak wiary na godne życie dzieci Bożych i rozświetlała mroki komunizmu!  

Umiłowani w Chrystusie!

W tym roku przeżywamy 80. rocznicę fatimskiego zawierzenia Narodu Polskiego Matce Bożej przez Sługę Bożego kard. Augusta Hlonda oraz 70. rocznicę złożenia napisanych przez bł. kard. Stefana Wyszyńskiego Jasnogórskich Ślubów Narodu. Jest to okazja, aby w duchu wierności złożonym przyrzeczeniom zrobić rachunek sumienia, na ile jesteśmy solą i światłem, czyli uczniami i misjonarzami. 

Ponadto bł. kard Stefan Wyszyński jest nam bliski, ponieważ jako prymas często posługiwał w Kościele nad Odrą i Bałtykiem, a wiadomość o jego wyniesieniu do godności kardynalskiej dotarła do Niego w czasie pobytu w Szczecinie. Jesteśmy Mu wdzięczni za wskazania, że nie wystarczy zmienić ustrój, aby zniknęły problemy i zagrożenia, ale potrzeba nawrócenia człowieka. Wytrwale powtarzał, że od zmian zewnętrznych ważniejsza jest przemiana wewnętrzna. Jako przykład można przypomnieć jego postawę wobec posoborowej reformy liturgii, którą bardzo szanował, ale dbał o jej wymiar duchowy oraz o piękno i godność liturgii. Podkreślał, że nie wystarczy ołtarz odwrócić do ludzi, ale trzeba serce skierować ku Chrystusowi!

Prymas Tysiąclecia w trudnych czasach bezgranicznie zaufał Maryi. Nie tylko siebie, ale Kościół i Polskę oddał Matce Bożej, prosząc, aby przez wszystkie pokolenia strzegła naszej wiary.  Dlatego rozpoczynamy w naszej archidiecezji peregrynację relikwii bł. kard. Stefana Wyszyńskiego w duchu przygotowania do ponownego zawierzenia naszych wspólnot Niepokalanemu Sercu Maryi – Matki Kościoła. Peregrynacja rozpocznie się 21 lutego br. w kościele seminaryjnym
w Szczecinie, podczas kapłańskiego dnia skupienia, a zakończy 5 czerwca 2027 r., uroczystym oddaniem Maryi Matce Kościoła całej archidiecezji.  Bł. kard. Wyszyński w znaku swoich relikwii odwiedzi wszystkie nasze parafie.

W czasie peregrynacji rozważać będziemy treść Jasnogórskich Ślubów Narodu, które wciąż pozostają aktualnym programem odnowy moralnej
i religijnej. Św. Jan Paweł II mówił, że trzeba nam stale wracać do tego ślubowania, tak jak dawniejsze pokolenia wracały do ślubów Jana Kazimierza. Trzeba nam stale na nowo ponawiać rachunek sumienia z tych wszystkich zobowiązań, które w nich się zawierają. Są one podstawowe, dotyczą życia narodu, budują się na prawie Bożym, które jest zarazem prawem wpisanym w ludzkie sumienie.  

Zobowiązania Jasnogórskich Ślubów Narodu stanowią niejako program pracy formacyjnej. Także dziś potrzebujemy wierności Bogu, Krzyżowi, Ewangelii, Kościołowi i jego pasterzom. Każdego dnia należy dbać o życie w łasce uświęcającej i bronić życia ludzkiego. Znamienne, że znaczna część Ślubów dotyczy życia małżeńskiego i rodzinnego. Prymas Tysiąclecia zdawał sobie sprawę, że od kondycji rodzin zależy przyszłość Polski i Kościoła. Dlatego modlił się i apelował, aby rodzina była Bogiem silna. Wskazywał na nierozerwalność małżeństwa, obronę godności kobiety, ochronę ogniska domowego i wychowanie młodego pokolenia w wierze.

Nasze życie społeczne również jest dalekie od sprawiedliwości i miłości — tyle w nim bolesnych podziałów, nienawiści i walki zamiast roztropnej troski o dobro wspólne. Niestety nadal szkodzą nam wady narodowe: lekkomyślność, marnotrawstwo, pijaństwo i rozwiązłość. Aby je przezwyciężyć, potrzeba wierności, sumienności, pracowitości, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego szacunku!

Jasnogórskie Śluby Narodu zawierają przyrzeczenie pracy, by wszystkie dzieci Narodu żyły w zgodzie i pokoju, aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących.  Świadectwo wiary domaga się troski o bliźniego, szczególnie o tego, który jest ubogi i potrzebujący. Usłyszeliśmy o tym w dzisiejszym pierwszym czytaniu z Księgi proroka Izajasza: Dziel swój chleb z głodnym, do domu wprowadź biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwracaj się na współziomków. A papież Leon XIV w adhortacji Dilexi te napisał, że chrześcijanin nie może postrzegać ubogich wyłącznie jako problem społeczny; są oni „sprawą rodzinną” (nr 1